SLD



share

„Środowisko” zawrzało i gotuje się do dziś, bo kompromitacja z ustawami aborcyjnymi to niewyczerpane źródło politycznego paliwa. Jedna ze świętości lewicy, prawo do sportowego zabijania dzieci, została zbrukana i ośmieszona przez opozycję parlamentarną. Nie pomyliłem się i polecam przeczytanie powyższego zdania jeszcze raz, ze względu na ludzkie przyzwyczajenia. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do opozycji „totalnej”, ale tym razem chodzi o opozycję parlamentarną i taka wbrew pozorom istnieje. Jest to istotne rozróżnienie, ponieważ do gry wchodzi opozycja pozaparlamentarna.



share

No i inaczej wyjść nie mogło. Lubię patrzeć i od czasu do czasu nawet posłuchać Nowackiej, w końcu zdarzało się jej powiedzieć ze dwa razy coś normalnego na temat Pomnika Smoleńskiego. W ogóle Baśka ma fajny biust, ciepłe oczy i pojechałoby się z nią pod namiot, ale te niewątpliwe zalety w zderzeniu z polityczną brutalnością natychmiast tracą na wartości. Przed wojną istniała Polska Partia Socjalistyczna i wprawdzie jej lider wysiadł z tramwaju „Socjalizm” na przystanku „Niepodległość”, ale warto przywołać zacną historię. Partia Piłsudskiego była takim socjalizmem, który gonił bolszewika, stawiał na polski przemysł i armię, a przy tym powoływał do życia kasy zapomogowe i spółdzielnie mieszkaniowe. A w owym czasie nowoczesność szalała, feministki mnożyły się jak podgrzybki po deszczu i ułani imprezowali od lokalu do lokalu, machając nie tylko szabelką.



share

Projekt zatytułowany Madzia Ogórek spełniał wszystkie konieczne wymogi dla tego typu projektów politycznych. Kandydatura powabnej blondynki mieści się w nurcie ekscentrycy i dowcipni. Tacy politycy nigdy nie wygrywają wyborów, ale nie takie przed nimi się stawia zadania. Dowcipni i ekscentryczni mają zwrócić na siebie uwagę, wypromować jakoś kolejną szalenie oryginalną „ideę” albo skompromitować coś lub kogoś. Patrząc na, co tu dużo mówić, kompletną żenadę, jaką odstawia Magdalena Ogórek pierwsze skojarzenia same się układają w hipotezy, tylko czy to rzeczywiście tak prosto wygląda, jak się wydaje. Jedni twierdzą, że pani Madzia okpiła starego wygę Leszka Millera i zrobiła sobie reklamę za milion partyjnych złotych wypłaconych przez SLD. Głosicielem tej wersji sam Pan Rycho Kalisz dlatego na starcie należy podejść do wszystkiego z dużym dystansem.

Strony