SLD



share

Nie ma co kombinować dzień po wyborach z oryginalną tematyką, czy jak kto woli problematyką, ale też nie ma co się silić na analizy. Mnie przynajmniej silić się nie chce, gdyż materiał nie wydaje mi się godnym analizy, dlatego zamiast analizy parę niekoniecznie luźnych refleksji. Na początek refleksja główna, paradoksalna, kontrowersyjna. PiS obudził w Polakach instynkty obywatelskie, demokratyczne i kto wie może nawet patriotyczne. PO to wszystko z powrotem uśpiła, a obawiam się, że nawet obrzydziła. Twierdzę tak dlatego, że przy całej „obniżonej” stawce i adresie tych wyborów, w żadnej skali nie zauważyłem tego co krzyczało i biło po oczach w poprzednich wyborach.



share

Stereotyp ma swoją zabójczą moc i w stereotypie mieszka spora część prawdy. Wymiera elektorat PiS i to z kilku powodów. We wszystkich przedziałach wiekowych przewaga PO wyraźna, prawie dwukrotna, dopiero elektorat powyżej 65 lat wygrywa z PO i to wcale nie tak spektakularnie, Na wsi łeb w łeb po 35 procent. W wielkich miastach PiS nie ma czego szukać, podobnie wśród dobrze wykształconych. Bez względu na to jak to wyświechtanie brzmi, młodzi, wykształceni z wielkich miast górą. Co to oznacza? Oznacza nieciekawą przyszłość, indolencja, archaiczna, żeby nie powiedzieć zacofana oferta polityczna PiS blokuje dostęp alternatywy dla monopolizującej się PO. PiS jest skazane na kurczenie się elektoratu, z prostych powodów: biologicznych, edukacyjnych, rozwojowych.



share

Przyznać się szczerze, chociaż pytanie wyjątkowo intymne, bo fizjologiczne. Komu się nie chce rzygać, gdy słyszy słowo ?spot?? Przepraszam, dopiero się zorientowałem, że pora obiadowa, mogłem sobie darować ten wstęp, ale skoro już się stało, przyznam się jako pierwszy odważny, że rzygam, rzygam spotami. Dziś przeżyłem trzy spoty. Zacząłem przeżywać od spowiedzi SLD, potem zobaczyłem, że duży może więcej i powinien być jeszcze większy niż PO jest, w końcu z braku laku PiS chce odkupić spot od śmiertelnego ?platfusowego? wroga. Kilka machnięć ogona temu znaczek wystawił język i poszedł pod sąd. Parę chwil potem ?fleszowe? rączki, jak na mój gust jednoznacznie kojarzące się z filmem The Wall i maszerującymi młotkami, zapomniały wznieść się w okolicach Świnoujścia.

Strony