SLD



share

Przymierzam się powoli do tradycyjnego „A nie mówiłem” i czynię to z tym większą satysfakcją, że tekst sprzed kilku dni został przez Czytelników potraktowany po macoszemu. Nie mam dużego żalu, zwłaszcza, że w tamtym czasie królowały „taśmy Kaczyńskiego”, ale po taśmach została kupka śmiechu, dlatego warto wrócić do

RP III testuje stary schemat, wielka koalicja POKO i Biedroń, to elementy tego samego planu. Jeszcze brakuje parę elementów tej układanki, jednak dwa najważniejsze praktycznie się wykrystalizowały.



share

Jesteśmy po wyborach samorządowych i pozwalam sobie na takie stwierdzenie przed II turą, która nic wielkiego do układu politycznych sił nie wniesie. Nie będę katował siebie i Czytelników wykresami, tabelami i mapami, ani też przekonywał, że dwa plus dwa jest cztery. Kto przyjmuje do wiadomości, że powiększenie elektoratu o dwa miliony, przy rekordowej frekwencji, co miało PiS zabić, jest politycznym sukcesem, ten wie o czym piszę. Kto się bawi w zaklinanie rzeczywistości, ten pozostanie w swoim świecie.



share

W tekstach publicystycznych ciężko odróżnić pobożne życzenia od realnej oceny i motywacje polityczne autora od obiektywnej analizy, taki już urok publicystyki. Niemniej można zastosować prosty zabieg, który z takim trudem przychodzi publicystom i po prostu napisać prawdę. Przy wszystkich wadach PiS, tych znanych i ujawnionych w ostatnim czasie, życzyłbym sobie spektakularnego zwycięstwa, a ściślej mówiąc widowiskowej porażki przeciwników PiS od lewa do prawa. Powód jest prosty i wielokrotnie wałkowany, nie ma w tej chwili żadnej innej formacji politycznej w Polsce, która mogłaby przejąć władzę i rządzić lepiej.

Strony