skutki



share

Przeciwnicy Tuska podzielili się na optymistów i pesymistów, chociaż ten podział istniał od zawsze, to teraz jakby się uwypuklił. Dodatkowego kontrastu nadała podziałowi afera taśmowa, po której jakby więcej pojawiło się optymistów. Wydaje się, że słusznie, bo pesymiści zamiast zajmować się skalą złodziejstwa, której de facto na taśmach nie ujawniono, powinni sobie zadać podstawowe pytanie. Co bym zrobił na miejscu Belki, Sikorskiego, Sienkiewicza? Najprościej odpowiedzieć, że z tymi osobnikami nic mnie nie łączy, ale tutaj dla odmiany nie byłbym takim optymistą. Człowiek jest zwierzęciem drapieżnym, co oznacza, że świętemu zdarza się upodlić, pobłądzić lub przynajmniej zrobić coś głupiego, taka nasza natura. Załóżmy zatem, że każdy z nas mógłby znaleźć się na miejscu wyżej wymienionych konsumentów plebejskiego żarcia, które ładnie wygląda i kosztuje w snobistycznej karcie dań.

 

share

Polewam. Będzie o Polsce. Ale może uda się potem jakoś nawiązać do Chile.
Źle się dzieje w państwie Polskim – parafrazując Shakespeare
Należy znaleźć winnych. Proponuję stanąć przed lustrem. Moim zdaniem winni jesteśmy my, obywatele tego kraju.
Bo nie umiemy się zorganizować i wyłonić spośród siebie ludzi, którym można by powierzyć zarządzanie tą firmą. Inni potrafią (też nie zawsze) a my nie.
Rozbroiła i ogłupiła nas komuna (2 pokolenia – może 3, w każdym razie 80 lat. Atomizując społeczeństwo i powodując zerwanie związku pomiędzy działaniem a efektami i sprowadzając do zera odpowiedzialność za siebie i własne działania.
Również za wybory, jakich dokonujemy.

Strony