skok



share

Od kilku dni obserwujemy rzewny spektakl z udziałem siedmiorga podejrzanych, byłych członków KNF, ale szczególną rolę w tym tanim melodramacie odgrywa Wojciech Kwaśniak, były zastępca przewodniczącego Komisji. Biorąc pod uwagę niesamowity jazgot i charakterystyczne „umoralnianie”, jakie się podniosły po działaniach prokuratury, nie należy się w tym doszukiwać przypadku. Zbyt wiele uwagi poświęciło i ryzyka podjęło wiele ważnych figur warszawskich „salonów”, w obronie kilkorga osób, które dla większości Polaków są anonimami, aby w sprawie nie doszukiwać się drugiego dna. Figury zachowują się histerycznie, co oznacza, że nie o los siedmiorga anonimów tutaj chodzi.



share

Wyjątkowo, ale tylko pośrednio wypełnię prośby nielicznych Czytelników oczekujących krótkich, kilku zdaniowych, komentarzy. Komu się nie chce czytać całości, może się za poznać z esencją i rozpocząć weekend: „Teraz najważniejsza jest kampania Andrzeja Dudy. Smoleńsk może poczekać. Czekaliśmy 5 lat poczekamy te kilka miesięcy – powiedziała Ewa Kochanowska”. Poszły dwie wajchy naraz i to jest zła wiadomość, której się przecież wszyscy spodziewali. Następne wiadomości są już bardzo dobre, bo jedną wajchą jest SKOK, drugą Smoleńsk, czyli stare zgrane metody, wypalone do imentu. Nie ma pomysłu na kampanię Komorowskiego albo nie ma zgody na kampanię Komorowskiego. Za chwilę dożyjemy 10 kwietnia i wejdziemy w ostatni miesiąc przed wyborami, a ten czas decyduje o ostatecznym wyniku. Daty wyglądają groźnie, 10 kwietnia minie 5 rocznica zbrodni radzieckiej nad Smoleńskiem i używam tego sformułowania bez względu na rytualne zawołanie „zamach nie zamach”.



share

A czemu nie zajmiesz się z SKOK-ami? W żadne głupie szantaże i „argumenty” wciągnąć się nie dam, robię swoje i sam sobie wybieram tematy. Pewnie zająłbym się sprawą senatora Biereckiego i nie dlatego, że zajmowałem się innymi sprawami, ale z czystej ciekawości o co w tym wszystkim chodzi, niestety z przyczyn prozaicznych się nie zajmę. Tylko w tym tygodniu mam do napisania kilka pism procesowych wymagających zebrania dziesiątek dowodów i dokonania właściwego wyboru podstawy prawnej. Poza tym rutynowym zajęciem ciągle pracuję nad pozyskiwaniem materiału do dwóch dużych publikacji i tylko takie są przyczyny mojego braku wiedzy, co do SKOK-ów i samego Biereckiego. Mam natomiast inną wiedzę, starą i dość powszechnie dostępną. Wiadomo nie od dziś, że PiS zorganizowała się kolejna frakcja, właśnie skupiona wokół Biereckiego. Mieli do niej należeć wpływowi działacze i publicyści PiS.

Strony