sitwa



share

PiS zrobiło doskonały interes na „Sitwie”, zapłaciło za bilbordy, na których „Sitwy” nie ma, ale ma głośną i darmową reklamę we wszystkich mediach. Ameryki zapewne nie odkryłem, niemniej wyeksponowałem tę oczywistą oczywistość, żeby pokazać popłoch w szeregach „Sitwy”. Bilbordy PiS ocenzurowała firma należąca do Agory i z tego na pierwszy rzut oka może wynikać łatwa do przewidzenia decyzja. No właśnie, czy aby na pewno ta wpadka propagandowa jest dla Agory najwłaściwsza? Zdecydowanie nie, gdyby sponsorzy Michnika i sam Michnik byli w najlepszej formie sprawę rozegraliby zupełnie inaczej. Jedyna właściwa decyzja w tej sytuacji to pozwolenie PiS na umieszczenie dowolnego słowa, z czego robi się odpowiednią akcję dezinformacyjną. Zakazem Agora wyrządziła sobie krzywdę, a Tuskowi niedźwiedzią przysługę, bo jedni i drudzy tracą nie tylko rozum, tracą również instynkt. Dziecko wie, że zgoda na „Sitwę” zwiera w sobie więcej korzyści niż strat.



share

Niezwykle cierpliwym, łagodnym i anielsko wyrozumiałym trzeba być, żeby się zachować tak dyplomatycznie jak minister Gowin. Sitwa to jest parę kilometrów od mojej wsi, zakradają się nocą na ostatnie druty telefoniczne i jak do tej pory są nie uchwytni. Panowie i panie zasiadający w prokuraturze i pozostałych segmentach prawnych, to nie jest żadna sitwa, ale zorganizowana i bezkarna klika ignorantów, sprzedajnych urzędasów i peerelowskich cwaniaków bez szkoły. I jeszcze jedno, tytułem wstępnej oceny, te z… księżyca wzięte proporcje: „większość sędziów i prokuratorów wykonuje sumiennie swoje obowiązki, ale mamy problem…”. Większość? Gdzie mógłbym spotkać tę większość? Na początek poproszę od 10 prokuratorów i 10 sędziów, którzy wzorowo wykonują swoje obowiązki? Mniejszość, zdecydowana mniejszość jest godna miana sędziów i prokuratorów.