Schetyna



share

Czego można się spodziewać po najgłupszej opozycji na świecie? Najkrócej mówiąc konsekwencji, czyli głupoty w mowie, piśmie i postawie. Grzegorz, o nowej ksywie „Ośmieszam się” Schetyna, wyszedł na konferencję i tym swoim monotonnym tonem wydukał kilkanaście „hańb” i „faszyzmów”, po czym zażądał dymisji rządu Beaty Szydło, a jak nie to będzie organizował konstruktywne wotum nieufności. W normalnych warunkach nawet bym się nad cyrkiem nie pochylił, ale warunki do końca normalne nie są i warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii.



share

Człowiek każdego dnia ma szansę stać się mądrzejszy o nową wiedzę i doświadczenia o ile zechce po te dobrodziejstwa sięgnąć. Zdarzają się jednak ludzie na wiedzę odporni i fizycznie nie do zajechania, do takich z całą pewnością należą tuzy totalnej opozycji. Wydaje się, że nawet małpę da się nauczyć rzeczy podstawowych, jeśli małpa raz usiądzie zadkiem na ognisku, drugi raz tego nie zrobi. Z Grzegorzem Schetyną, Ryszardem Petru, medialnym i wyborczym zapleczem opozycji jest dokładnie odwrotnie. Oni cały czas siedzą czterema literami na rozżarzonych szczapach i w taki sposób leczą oparzenia. Nie może zatem dziwić, że nieustannie podskakują, wrzeszczą i opowiadają brednie, jak to oparzeni mają w zwyczaju.



share

Slalom gigant w dół po ostrym opozycyjnym zboczu trwa. Zasada jest prosta, jak nie idzie, to nie idzie i każda próba odbicia się od dna kończy się pogłębieniem dna. Wiem, że to taki stylistyczny zabieg i w dodatku nieludzko eksploatowany, ale naprawdę człowiek czuje się kompletnie zażenowany występami opozycyjnych tuzów. Przypomina mi to jako żywo lata młodości i wspólne oglądanie telewizji z rodzicami, gdy się zaczynała erotyczna akcja. Pilotów wtedy nie było, reklam też, to musiał człowiek kombinować, udawać brak zainteresowania albo iść do kuchni zrobić sobie chleba z dżemem. Identycznie czuję się dziś tyle, że mam pilota i chętnie z tego wynalazku korzystam.

Strony