Schetyna



share

Tak po „dziennikarsku” zacząłem, sensacja goni sensację, ale jest wiele faktów, które po prostu na taki scenariusz wskazują. W PO ścierają się frakcje polityczne i te są powszechnie znane, zresztą sami politycy o nich otwartym tekstem mówią. Ostatnio Budka miał pretensje do Schetyny, że „skrzywdził Małgosię”, czyli Kidawę-Błońską. Zgrzytów i wojen w PO jest znacznie więcej, mówi się na przykład, że w roli szefów sztabu nowego kandydata Szłapkę i Arłukowicza ma zastąpić Nitras i ktoś tam jeszcze. Mnie ta „jakościowa” zamiana śmieszy, ale w szeregach największej partii opozycyjnej panują raczej ponure nastroje, które się przekładają na kompletnie niezrozumiałe decyzje.



share

Teksty z cyklu koniec jakiejś tam partii, czy inna śmierć polityczna, to stała publicystyczna półka, ale nie ma co wyważać otwartych drzwi. Wystarczy popatrzeć i to tak z boku, bez szczegółowej analizy obiektu politycznego, aby zobaczyć schyłek formacji. Czy potrzeba bardziej dosadnego obrazu niemożności, niż rozpaczliwe poszukiwanie kandydata na Prezydenta RP w partii, która się mieni liderem opozycji? I tutaj nie chodzi o to, że ci kandydaci się między sobą żrą, kto ma wystartować, ale jest dokładnie odwrotnie, nie ma chętnych, aby zaliczyć mniej lub bardziej spektakularną porażkę. Wystarczy ta jedna obserwacja, żeby wyciągnąć odpowiednie wnioski, ale to nie jedyny, tylko jeden z wielu problemów PO.



share

Ze wszystkich sił powstrzymuję się od żartów, złośliwych uwag i sarkazmu, ale to jest zadanie ponad moje siły i takie treści muszą się pojawić. W polityce pewnych rzeczy się nie zapomina, one się do polityków przyklejają na stałe i tak jest z najnowszą nadzieją PO, czy tam POKO, panem Tomaszem „Lampką” Siemoniakiem. Słynna scena z Siemoniakiem w roli głównej, kiedy to przyświecił sobie lampką w oczy, bo był przekonany, że jest to mikrofon, co więcej w takiej pozie pozostał, nie odklei się od niego nigdy. Jedni politycy potrafią ze stygmatami żyć i zrobić z tego siłę, żeby daleko nie szukać niedościgniony w tym jest Kaczyński, inni z tym garbem na plecach nigdzie już nie dojdą i tak skończy Siemoniak.

Strony