SB



share

W mrocznych czasach, gdy jeszcze Schetyna szedł ramię w ramię z Tuskiem, PO mogła się położyć do góry brzuchem i tak leżeć. Całą robotę odwalali za partię kolesiów najemnicy medialni, którzy z każdego słowa Tuska robili poezję i z każdego zdania Kaczyńskiego wojnę domową. Istnieje taka teoria, że to żadna sztuka, bo i z drewna zrobisz bożyszcze tłumów jeśli odpowiednio ustawisz kamerę i mikrofony. Prawda, ale nie do końca, chociaż rzeczywiście tę technikę stosuje się nagminnie wszystko zależy jaki Gepetto bierze się za struganie Pinokia. W Polsce od lat mamy dwóch rzeźbiarzy zbiorowych, jednym jest WSI, drugim SB. Platforma Obywatelska, według wszelkich znaków na niebie i Ziemi, oraz zapewnień Czempińskiego, powstała z drewna wystruganego przez SB i trzeba przyznać, że na długo starczyła. Właściciele teczek zawsze zajmowali się produkcją władzy, wcześniej zbudowali Unię Wolności i wpuścili swoje szczury do AWS.



share

Tytuł w sposób oczywisty nawiązuje do słynnych „Trzech kumpli” Ewy Stankiewicz, ale przed ostatecznym porównaniem Witolda Kieżuna do Lesława Maleszki jeszcze się wstrzymam. Kilka tygodni temu pisałem o przykrych doświadczeniach po lekturze komentarzy z prawej strony barykady, gdzie usłyszałem, że kariera zrobiona w PAN i doradzanie Kiszczakowi, to jest piękny fragment życiorysu bohaterskiego Powstańca. Dziś przeczytałem obszerny artykuł Cenckiewicza i Wojciechowskiego, jak zawsze opatrzony mozolną analizą faktów z przytoczeniem szeregu dokumentów. Żałuję swojej opinii sprzed kilku tygodni, bo teraz nie bardzo wiem, co napisać. Po pierwszych artykułach dotyczących Kieżuna stwierdziłem, że czuję się przygnębiony, z biegiem czasu muszę stwierdzić, że sprawa wygląda nie tylko na przygnębiającą, ale obrzydliwą.



share

„Wałęsa zazdrości mi uczciwego życiorysu politycznego” – mówi legenda Solidarności. Przeciętnemu Polakowi to, o czym opowiada Krzysztof Wyszkowski wydaje się być bajką o żelaznym wilku. W drugiej część rozmowy przedstawia on istotę sporu z Lechem Wałęsą i historię procesu, który wytoczył mu były prezydent. Na tym przykładzie prezentuje ciekawą analizę życia społeczno-politycznego III RP i stawia sprawę bardzo jasno:„Broniąc Wałęsy, Donald Tusk broni samego siebie”. Warto też pamiętać, że IPN uznaje Wałęsę za człowieka zarejestrowanego jako Tajny Współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”. Ale jednocześnie niby niezawisły sąd niby niepodległej Rzeczypospolitej nakazał Wyszkowskiemu… przeproszenie naszego noblisty. Zapraszamy: http://nowypols...

Strony