sądy



share

Narzekamy, że w polskich sądach przewlekane są sprawy, że są sprawy ciągnące się latami, że sądy są niewydolne, że są do dupy mówiąc lapidarnie.
Sędziowie tłumaczą, że procedury, że część spraw można by umorzyć już na etapie postępowania prokuratorskiego, że ludzie są upierdliwi po prostu, zawalając sądy z powództwa cywilnego.
Ano właśnie. Polak potrafi być upierdliwy do bólu. Sąsiad sąsiadowi wytacza sprawę o obrzucenie chujem na klatce schodowej. Sąsiadka sąsiadce za podeptanie kwiatków pod balkonem. Poseł posłowi ze rzekomą obrazę majestatu.

Polacy w ogóle strasznie są wyczuleni na punkcie własnego ja, ego, honoru czy jakbyśmy tego nie nazwali. Sprawy już zaczyna się zakładać o przysłowiowe gówno. Oto czytam na stronie www.naszemiasto...



share


Obywatelka pozdrawia państwo prawa!

Nie tak dawno twemu i nie w Ameryce, ale w Polsce funkcjonariusze ze służb specjalnych zwanych CBA przyłapali na łapówkach swojego kolegę założyciela.

Już całkiem nie dawno, bo wczoraj i też w Polsce na światło dzienne wyszła ciemna strona mocy kolejnych służb. Tym razem brygada do zadań specjalnych, walki z przestępczością zorganizowaną i terroryzmem, czyli popularni „kominiarze” znaleźli sposób na cięcia budżetowe Grzegorza Schetyny. Chłopaki regularnie chodziły do roboty, by służyć obywatelowi, tak im dopomóż Bóg, a po fajrancie dorabiali sobie u tych, których zawodowo ścigali.



share

Zaczęło się…Minęło niecałe dwa lata od kiedy w Polsce nie ma kampanii wyborczej, oczywiście w rozumieniu oficjalnym, ponieważ nieoficjalnie kampania w Polsce jest niezmordowana i nieustająca.

Walczy się na noże i spoty oraz sądy w trybie wyborczym. Partia PO, po długim namyśle, podała partię PiS do sądu za ostatnią produkcję filmową, w której główne role grają kolesie: Misiak, Grad, Tusk, Schetyna i kolesiówa Gronkiewicz. Sąd zajmie się rozstrzyganiem, kto komu i czy w ogóle płacił „grube miliony”, kto komu załatwiał kontrakty i kto dostał za to nagrody.

Strony