sąd



share

Moim ulubionym sportem jest narażanie się wszystkim i tym razem idę na całość, z pełną świadomością jak to się skończy, ale nie potrafię iść za stadem, które beczy bez sensu. Po co PiS zmienia ustawę o mandatach? Wiadomo po co, mnóstwo ludzi odmówiło przyjęcia mandatów w związku z paranoją DDM, to trzeba było wymusić nowy nahaj, tyle tylko, że w swojej głupocie PiS przygotował kij na siebie i policjantów. Niestety, żeby to zrozumieć trzeba mieć przynajmniej podstawową wiedzę prawną i przydałoby się jeszcze jakieś doświadczenie procesowe. Większość ludzi tego nie ma, dlatego powtarza bzdury i sama nieświadomie okłada się kijem.



share

Znajomość podstawowych mechanizmów rządzących zachowaniami tłumu pozwala bez najmniejszych problemów przewiedzieć, co się stanie przy nieprawidłowym zarządzaniu tymi zachowaniami. Prosty przykład. Stutysięczny tłum na koncercie, nagle gdzieś z boku ktoś podpalił „Gazetę Wyborczą”. Ze sceny pada komunikat nie do końca trzeźwego grajka: „Pali się! Uciekajcie!” Skutek? Około stu zadeptanych na śmierć, parę tysięcy rannych. A pożar? Ile się może palić GW? Parę sekund i po wszystkim. Zakładając, że nie pali się GW, ale samochód TVN, zagrożenie jest nieco większe, niemniej skutki nieodpowiedzialnego wyprowadzenia ludzi z zagrożenia takie same.



share

Zacznijmy od tego, że samo Ministerstwo Zdrowia w osobie ministra Niedzielskiego, potwierdziło wadę prawną rozporządzenia, czyli aktu najniższego rzędu, który jest jednocześnie aktem wykonawczym. Zaraz po tym oświadczeniu padła deklaracja, że rząd przygotuje przepisy, które umożliwią policji skuteczne egzekwowania nakazu zakrywania ust i nosa. Nic takiego się nie stało, wprawdzie rozporządzenie zostało zmienione, z łamiącego prawo, na jeszcze bardziej łamiące prawa i wolności konstytucyjne, ale to w nie w rozporządzeniu tkwi problem. O tym co jest problemem mówią prawnicy od Ordo Iris po RPO Bodnara, a takiej zgodności w wykładni przepisów, czy raczej bezprawia nie było nigdy.

Strony