Ryszard Petru



share

Zgodnie z zasadą, że nie da się udawać albo nie widzieć, co się dzieje, jestem zmuszony wrócić do tematu, który nie schodzi z medialnych czołówek. Mamy tu do czynienia z istnym paradoksem. Z jednej strony, nawet GW i lewackie portale uznają widowisko za słabe i dają do zrozumienia protestującym, że pora skończyć. Z drugiej strony jak z każdą spiralą, sprawy się nakręcają samoistnie. Dawno nie było tak, aby „liberalne” media powoływały się na „hejterów” i źródła szkodzące ideologii. W przypadku liderki protestujących, tak się właśnie stało. Ujawnienie, że niepełnosprawny Kuba Hartwich wraz ze swoją mamą kłamał w żywe oczy, jeśli chodzi o swoje zatrudnienie, zostało powielone we wszystkich największych portalach.



share

Najpierw się poniżę, potem się wyniosę. W profetycznych wizjach jestem kiepski, można według mnie ustalać, a raczej wykluczać liczby Toto Lotka. Jeśli coś skreślę, to niemal na pewno wyniki losowania będą zupełnie inne i żadnego celnego strzału. Tyle poniżania samego siebie, teraz czas na przyjemniejszą część. Dla odmiany w odczytywaniu ludzkich charakterów i działań jestem prawdziwym mistrzem, ocierającym się o geniusz. Bardzo rzadko się mylę i chociaż zdarzają się tragiczne wpadki, jak na przykład Andrzej Duda, to z każdą pomyłką podnoszę kwalifikacje. Nadzwyczajne zdolności są wynikiem pracy analitycznej, w której czuję się nieźle, ale też darem odziedziczonym po Babci i Mamie. No nic nie poradzę, na ludziach się po prostu znam.



share

Z każdego idioty da się zrobić geniusza i z każdego geniusza idiotę, jest to prawda tak stara, że przyszła na świat na długo przed mediami i nawet drukiem. Wystarczy otworzyć encyklopedię na stronach Imperium Rzymskiego, by zobaczyć, że na tronach zasiadali idioci, w dosłownym tego słowa znaczeniu. I odwrotnie, z Kopernika robiono człowieka niespełna rozumu za jego życia i szmat czasu po jego śmierci. Warto zatem ostrożnie podchodzić do gotowych produktów przedstawianych do publicznej wiadomości, którym się nie odrywa metek. Proszę Państwa oto idiota, a tutaj mamy produkt z najwyższej półki, czyli geniusz. Zawsze i wszędzie trzeba się sto razy zastanowić obejrzeć egzemplarz z każdej strony, zanim się kupi kota w worku. W przypadku Ryszarda Petru podobne dylematy nie istnieją, wprawdzie próbowano z niego zrobić geniusza, ale trwało to ułamek sekundy, dopóki się Ryszard nie odezwał.

Strony