rozłam



share

Zazwyczaj zajmuję się kulturą, sztuką i innymi przyjemnymi rzeczami. Jednak dzisiaj, robiąc prasówkę po portalach, natknąłem się na informację, która wytrąciła mnie z równowagi. Otóż dwie spółki PKP – Przewozy Regionalne i Intercity – pokłóciły się o prowizję ze sprzedaży biletów i póki co zerwały współpracę. JEŻELI rzeczywiście spółki te się nie dogadają, rysuje mi się obraz Apokalipsy na szynach.

Onet: „Na dworcach nie tylko trzeba będzie odnaleźć oddzielną kasę dla pociągów osobowych i przyspieszonych a oddzielną dla pociągów pospiesznych Intercity. Firmy przestaną także informować przez megafony o pociągach drugiej spółki. Informację nie będą także udzielane telefonicznie. Tam gdzie Przewozy Regionalne nie mają swojej kasy biletowej, jak na przykład na dworcu Centralnym w Warszawie, bilet na osobowy będzie trzeba kupić już w pociągu. (...) W środę o 15.30 spółka PKP Intercity zerwała umowę z drugim przewoźnikiem. Nocne negocjacje zakończyły się fiaskiem.”

Strony