Róża Thun



share

Jedyna wątpliwość jaką miałem przy tytułowym zdaniu, odnosiła się do warstwy językowej, a ściślej do końcówek żeńskich. W gęstych oparach ideologicznego kretynizmu, człowiek może się poczuć zaczadzony. Tak też się poczułem i przez dobrą chwilę zastanawiałem się, czy „chamka” nie jest przypadkiem „gościnią”. Na szczęście mam w domu parę słowników, w tym mój ulubiony słownik Doroszewskiego, który „Szczerze” polecam wszystkim, bo takie nastały czasy, że podstawowe słowa tracą znaczenie albo zmieniają się w karykaturę. Cała reszta nie wzbudziła żadnych wątpliwości, wszystko w tytule się zgadza co do joty, wystarczy tylko udzielić poprawnej odpowiedzi.



share

Centralny urząd planowania kompromitacji partii, dla której ?nie ma alternatywy?, lada chwila ustali, że dotychczasowa kaczka dziennikarska i tragedia polityczna, Marian Krzaklewski, wystartuje z list PO jako ?jedynka?. Centrala postanowiła ucywilizować wschodnią ścianę kandydatem na miarę ciemnogrodu. Wiadomym jest, że taki "Podkarpata" falami Rydzyka w ciemię bity nie zasługuje na innego kandydata niż socjalistyczny katolik postulujący intronizację Jezusa Chrystusa. Partia matka, tłumaczy tę decyzję prostą motywacją ? należy dokopać PiS. Plan jest taki, że wyborca PiS ma się skusić i polecieć na znane bogobojne socjalistyczne nazwisko firmowane przez PO. Nie ma natomiast żadnej interpretacji, która tłumaczyłaby czym ma się kusić młody, wykształcony, otwarty na Europę i sponiewierany tą kandydaturą, wyborca PO.