Rosja



share

Dam głowę i dołożę coś mniej cennego, że zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały w sprawie „propagowania symboliki faszystowskiej” przez Wojciecha Korkucia, złożył jakiś lewacki bojownik, który „Kapitał” czyta jak Biblię. Do głupoty przejawianej przez rozmaite gatunki ideologicznych donosicieli każdy chyba zdążył się przyzwyczaić, ale ośli upór prokuratorów ciągle zaskakuje. Pomijam fakt, że na 10 prokuratorów 9 nie odróżnia faszyzmu od neologizmu, którym jest nazizm, bo to powszechny brak wiedzy. Gorzej, że prokuratura nie potrafi odróżnić zdrowego rozsądku od paranoi. Prokuratorski poziom wtórnego analfabetyzmu i politycznej poprawności za sprawą plakatu Wojciecha Korkucia sięgnął po nowy rekord. Nie mnie oceniać wartość artystyczną, chociaż prawdę pisząc średnio mi się to podoba i bardziej kojarzy z tabliczką na słupach wysokiego napięcia, niż z jakimś politycznym przesłaniem, ale gdzie prokurator w tej grafice dopatrzył się naruszania art.



share

Nie podoba mi się to, co napiszę, tym bardziej, że muszę się przyznać do błędu, ale dramatyczna prawda skazuje nas na układ z USA. Przyjmuje wszystkie argumenty, które znamy i dla porządku je przypomnę. USA robi dym na całym świecie, momentami w gorszym stylu niż Rosja Radziecka, patrz Irak, czy Bin Laden. Rzekoma demokracja w Ameryce ma tylko i wyłącznie więcej pudru na sobie niż wersja wschodnia. Inwigilacja permanentna, ogłupianie i zatruwanie paszą dla ludzi własnego kraju równie intensywne. Polityczność poprawna i wszelkie dewiacje swoje źródła mają w USA. Traktowanie małych krajów niczym mięso armatnie zawsze było znakiem firmowym Ameryki. Ślepo wierny sojusz z Izraelem, a właściwie druga Ziemia Obiecana w USA w moich oczach i rozumie nie podlega dyskusji. I mógłbym jeszcze długo od wyrżnięcia Indian po GMO, ale w końcu musze zapytać. Jeśli nie wejdziemy w układ z USA to z kim?



share

Ostatni dzwonek, żebyśmy się w końcu czegoś nauczyli, albo chociaż przypomnieli. Putin był prawie na widelcu, po morderstwie, którego dokonali zwyrodniali bandyci z KGB, czy innego Specnaz, ale minęło zaledwie kilka tygodni i znów radziecki terrorysta wygrywa. Ten dramatyczny stan rzeczy daje się bardzo prosto wytłumaczyć. Radziecki car jest jednym z nielicznych polityków, którzy jeszcze uprawiają tak wykpiwaną politykę dziewiętnastowieczną. Przy zachodnich i rodzimych politykach „nowoczesnych” Władimir Władimirowicz jest wręcz skazany na zwycięstwo. Nie pomyliłem się, gdy pisałem, że obraz Putina na zachodzie zmienił się diametralnie, ale nic się nie zmieniło w relacjach z Rosją Radziecką. Do tej pory radziecki przywódca był nazywany demokratycznie wybranym prezydentem, wprawdzie Rosja jest dopiero na drodze do demokracji i wyżywa się na homoseksualistach, ale ta droga prowadzi w dobrym kierunku.

Strony