Rosja



share

W nawale informacji rzadko jest okazja wrócić do starych tematów, ale w przypadku „antyradzieckich” wypowiedzi Schetyny stare staje się nowym. Parę tygodni temu znany wrocławski „biznesmen” powiedział, że to Ukraińcy wyzwalali „Auschwitz” i trudno było nie pochwalić tak unikalnej wypowiedzi. Pisząc o tym starałem się zrozumieć motywacje i z ówczesną minimalną wiedzą wyszło mi, że po prostu pan Grzesiek przypomina się politycznie i szykuje na miejsce Ewki premier. Dziś perspektywę mam nieco szerszą, jednak prawdę mówiąc wiedzy wcale nie przybyło i za chwilę będę sobie zgadywał. Nie umiem odpowiedzieć, co kieruje Schetyną, bo tu się naprawdę nic nie klei. Zacznijmy od niepodważalnych faktów. Dziecko wie, że Grzesiek trzyma z Bronkiem, a tan jak widomo siedzi po uszy w ruskich wpływach i żeby nie iść za daleko wystarczy wypowiedzieć trzy magiczne literki WSI.



share

Cuda, Panie, cuda. W Grecji powstała „egzotyczna” koalicja złożona z lewicowych populistów i neonazistów, jak się zwykło nazywać narodowców w języku nowoczesnej Europy. We Francji Marine Le Pen jakoś nie budzi większych obaw związanych z powrotem faszyzmu. W Polsce już niemal oficjalnie mówi się o finansowaniu przez ruskie służby rozmaitych przedsięwzięć „narodowych”, jak choćby kresy.pl i inne wynalazki medialne lub informatyczne. A mnie nic nie dziwi z tego zestawu osobliwości i jeśli miałbym wybrać coś najmniej zadziwiającego, to właśnie koalicję greckich komunistów z greckimi nacjonalistami, bo to wizytówka roboty radzieckiej. W Europie partie narodowe i inne kanapy, które walczą z „kołchozem europejskim” dziwnym trafem idą jednym „szagiem” z głównym nurtem moskiewskiej propagandy. Za każdym razem działania radzieckich aktywistów przypominają klasykę KGB, czyli grę na dwóch fortepianach.



share

Amerykański historyk John Keegan interesująco uogólnił sprowadzając dzieje XX wieku do biografii kilku mężczyzn: Lenina, Stalina, Hitlera, Churchilla, Roosevelta i Mao Zedonga. Liderzy światowego formatu pojawiają się nieoczekiwanie w trudnych czasach, a ich orężem jest inspiracja i silna wizja zmiany zastałej sytuacji. Tak zaistnieli wyżej wymienieni, a z pewnością możemy dodać do tego grona Jana Pawła II, Abrahama Lincolna, Mahatmę Gandhiego, Mustafę Kemala (Ataturka), Charlesa de Gaulle, czy Ronalda W. Reagana.

http://b-i.forbesimg.com/stephenharner/files/2013/03/300x2761.jpg

Strony