Rosja



share

Z okazji rocznicy tzw. Wypadków Smoleńskich, lotu Gagarina, tekstu Lukrecji o rewolucji kulturalnej Mao oraz ostatnich doniesień medialnych: tvp.info/informacje/swiat/rosyjscy-eksperci-przerywaja-milczenie/4234903 postanowiłem popełnić niniejszy wpis. Ale po kolei:

(Cyt. za Nonsensopedią)



share

Długo nie trzeba było czekać na oczywisty ciąg zdarzeń, z moimi ulubionymi „analogiami” na czele. Sprawnie i szybko Internet zalały „błyskotliwe” analizy sytuacji związanej z tablicą smoleńską. Uspokajam, nie będzie patriotycznie i z rozdartą koszulą, będzie chłodna analiza gramatyczna i odwołania do istniejących zjawisk, które delikatnie mówiąc psują „analogie” podawane na forach. Pierwsza analogia jak się pojawiła to Jedwabne: „wyobraźcie sobie, że w Jedwabnem powiesiliby taką tablicę, ciekawe co wtedy powiedzieliby Polacy?”. Na wstępnie chciałbym spytać: Taką? To znaczy jaką? Jeśli analogią ma tu być prawdziwość treści, to naturalnie nie mam nic przeciw temu.



share

W sierpniu 2008 roku wojnę w Gruzji widziałem jako rosyjski test użycia militarnego argumentu w polityce zagranicznej. Test całkowicie oblany przez społeczność międzynarodową, którego wynik daje zielone światło do agresywnych działań także w innych regionach globu. Po dwóch latach ocena impotencji wielkich organizacji międzynarodowych się nie zmieniła, natomiast analiza interesów może dawać inny ciekawy obraz regionu euroazjatyckiego. Trudno jest zrozumieć to, co się dzieje także w Polsce bez zrozumienia jak widzą swoje interesy poszczególni aktorzy geopolitycznej sceny. Pozwólmy sobie zatem na chwilę relaksu i pofantazjujmy trochę na temat interesów dwóch naszych największych sąsiadów.

1) Rosja się rozpada.

Strony