realia



share

Jeśli ktokolwiek się spodziewał, że będzie inaczej niż będzie, to był naiwny, nie zna życia albo oszukiwał sam siebie. Jest jak zawsze, bo jak zawsze ci sami propagandowi i „ekonomiczni” wodzireje, powtarzają te same brednie, wymysły i zwyczajne kłamstwa. Jeszcze przed końcem przemówienia Kaczyńskiego odpalono pierwsze fajerwerki propagandowe i naród zobaczył te złowieszcze hasła wiszące nad głowami narodu przez 30 ostatnich lat.



share

Wbrew tytułowi nie będzie rozdawania nagan i połajanek moralnych, co zresztą jest ulubionym zajęciem dziennikarzy od lewa do prawa. Powiem więcej, bez ironii i nawet małej złośliwości, mogę z czystym sumieniem pochwalić „niepokornych”, że tym razem ani nie popuścili w bokserki, ani nie wznieśli się na „wyżyny etyczne”. Może coś przeoczyłem, ale z tego co widziałem, to nie nic widziałem, żadnych apeli o dymisję ministra Ziobry, z powodu zaniżonych standardów i niedopuszczalnych zachowań.



share

Sumienie mam czyściutkie, jak noworodek i dziesiątki dowodów na to, że niemal od zawsze powtarzałem czym się skończy tandetna bajeczka o dzielnym Donaldzie. Bajeczkę opowiadali propagandziści PO, inspirowani przez samego Tuska, ale też ludzie, którzy posiadali pewne deficyty, niekoniecznie intelektualne. Pierwszy deficyt to brak rzetelnej wiedzy kim jest Donald Tusk, a on przede wszystkim jest tchórzem i politykiem w każdym calu odmiennym od Kaczyńskiego. Tusk nigdy i nigdzie nie stanie do walki, jeśli nie ma gwarancji zwycięstwa lub chociaż 70% szans.

Strony