racjonalizm



share

Jakiś czas temu przeczytałem o pewnym zdarzeniu. Na ruchliwej drodze w Łodzi został potrącony bezpański kot. Z trudem doczołgał się po jezdni do chodnika. Miał połamane kości i wybite zęby. Zdychał on całe popołudnie, a swoim cierpieniem nie wzbudził niczyjego zainteresowania. Dopiero po czasie przyjechał ktoś z schroniska czy podobnej organizacji. Nie zamierzam epatować tutaj chorymi dziećmi na białaczkę czy z Afryki, bo i tak mnie nic nie obchodzą, ów przykład służy jedynie do wyjaśnienia pewnego mechanizmu. Gdy jakieś grupy rozprawiają o racjonalizmie to zwykle podają dane statystyczne, teorie, hipotezy. Czasami, aby pokazać, że nie mają ludzi w dupie, że ich tylko cyferki interesują, to rzucą jakąś Alicją Tysiąc, która jest świebodzińskim Chrystusem empatii i współczucia. A wystarczy taki jeden incydent, już nie mówię, aby przejść się do schroniska i król jest nagi. Wszystkie filozoficzne teorie, wydumane psychologiczne analizy można zastąpić jednym zdaniem.



share

Temat tygodnia to bez wątpienia podwyżka VAT, coś czego nikt by się nie spodziewał po partii liberalnej, stojącej murem za przedsiębiorcami, mającej gotowe super pomysły na rozwiązanie naszych problemów. Więc jeśli ta partia sięga po takie instrumenty, to na co musimy się przygotować jeśli chodzi o służbę zdrowia, emerytury, obronność? Śmiem twierdzić, że również tutaj, jeśli już rząd zdecyduje się na jakiekolwiek rozwiązania, co na razie wydaje się mało prawdopodobne patrząc na kalendarz wyborczy, to będzie to operacja podobna do obecnej podwyżki VAT. Możemy sobie prawdopodobnie wyobrazić doubezpieczenie od grypy, czy IV filar, gdy obecne trzy już nie wytrzymają.



share

Jeszcze raz o socjalizmie i liberalizmie okiem domorosłego filozofa. Kiedy poznawałem zręby filozofii i tak mi do dziś zostało, znam tylko zręby, zawsze mnie fascynowała i jednocześnie irytowała skrajność. Prądy, kierunki, teorie założenia, które definiowali kolejni myśliciele przypominały spacer pijaka, od krawężnika do krawężnika i bez zważania na potknięcia, po kałużach do celu. Mędrcy zasiadali do stołu obrad i debatowali, jeden głosił, że źródłem poznania może być tylko głowa i myśl krążąca po głowie, ale żeby się tak głupio i opisowo nie nazywało, to nazwano ten proces poznawczy ? racjonalizmem. Drugi natychmiast podrywał się na krześle i wykrzyczał ludzkości, że tylko doświadczeniem można dojść prawdy i nazwał teorią empiryzmem, co potem polscy górale przetłumaczyli na nasze: ? jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz?. Niby mądrzy ludzie, jak sama nazwa wskazuje miłujący rozum, a jednocześnie tak zamknięci w sobie i tak fanatyczni w wyznawanych poglądach.

Strony