Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

rachunek



share

No dobrze, skoro ma być o finansach nie o Tusku, to niech ma być, ale będzie po mojemu. Istnieją dwa obowiązujące modele wyjaśniania kwestii ekonomicznym, pierwszym jest bełkot: subwencje, acykliczność, fixing, itd., nie przypadkowo wszystko do jednego wora wrzuciłem, chociaż spece zajmują się oddzielaniem bełkotu kapitałowego od gospodarczego. Drugi model traktuje ludzi infantylizacją, chyba jeszcze bardziej nieznośna maniera od bełkotu fachowego. Obojętnie jakiego ma przed sobą słuchacza, medialny profesor czuje się w obowiązku zilustrować deficyt rozkładając na stole jabłuszka. Mój model wyjaśniania sobie samemu i przy okazji zainteresowanym opiera się na zwykłym rachunku, nawet nie ekonomicznym, tylko takim podstawowym rachunku – od rachowania. Absolutnie niczym nie różni się bilans zarobków wydatków i długu państwa od tego, co każdy z nas ma we własnym domu, oczywiście jeśli mamy mówić o rachunku nie o podejściu do finansów.



share

Niech mnie dunder ściśnie, lata pracy i całą mołojecką sławę stawiam na szali, ale niech tam, zaryzykuję i powiem prawdę, że mamy z panem Donaldem wspólną pasję – prostą matematykę. Dotąd się upierałem, że nic mnie nie łączy z Donaldem Tuskiem i okazuje się, że muszę odszczekać kłamliwą ocenę stanu rzeczy. Niestety lub na szczęście zupełnie inaczej rozumiemy prostą matematykę z panem Donaldem, on rozumie matematykę jako mnożenie przez zero, a ja działam na liczbach rzeczywistych. Na konferencji zakochanego w matematyce Tuska pojawiło się kilka prostych równań, które mają się nijak do liczb całkowitych po stronie kosztów i zysków, ale skoro nadarzyła się okazja by liczyć jak najprościej się da, no to ja panu Donaldowi i jego fanom policzę. Pozostawmy liczbę niewymierną, czyli 300 miliardów, które się zmieniają wraz z każdą wystukaną czcionką na klawiaturze i wie to każdy naiwniak gapiący się w wykresy forex.



share

Wybuchu wojny trudno byłoby uniknąć i to nie był do końca nasz wybór, wybuch Powstania był jak najbardziej naszym wyborem.

To nie martyrologiczna laurka, choć całkiem od martyrologii nie uciekniemy. To nie referat, nie tekst okolicznościowy, to nawet nie historia, to taki ahistoryzm, o którym moi mentorzy ciągle powtarzali, że nigdy go nie należy popełniać.

Nie będę dociekał, czy Ruscy byli w stanie pomóc, czy nie, czy Stalin z premedytacją poczekał, aż hitlerowcy wykonają za niego mokrą robotę i wyrżną najbardziej świadomą część polskiej młodzieży; nie chcę pytać, czy przywódcy Powstania popełnili błąd w ocenie siły Niemców i sowieckich zamiarów. Nie chce mi się pytać.

Strony