Putin



share

Pojawiło się zatrzęsienie rozmaitych teorii, dlaczego jeden z największych kabotynów obecny w polskiej polityce od początku lat 90-tych, przekazał zagranicznym mediom rewelację na temat polsko-radzieckiego rozbioru Ukrainy. Bardzo dobrze, że się pojawiają teorie, bo jedno jest pewne, że w działaniu Sikorskiego nie ma żadnego przypadku, pomyłki lub nieostrożności, czym się za chwilę tłumaczył. Zdecydowanie wolę najdziwniejszą, ale krytyczną interpretację, niż przyjmowanie oficjalnych komunikatów, co świadczy o naiwności lub po prostu o głupocie odbiorcy. Temat jest niezmiernie ciekawy i wcale nie uważam, aby to była kaczka dziennikarska, przykrywka albo inne działania odwracające uwagę wyborców. Przeciwnie, o ile nie jestem do końca pewien w jakim celu Sikorski wywołał aferę, to pewien jestem, że zrobił to z premedytacją i świadomością konsekwencji.



share

Amerykański historyk John Keegan interesująco uogólnił sprowadzając dzieje XX wieku do biografii kilku mężczyzn: Lenina, Stalina, Hitlera, Churchilla, Roosevelta i Mao Zedonga. Liderzy światowego formatu pojawiają się nieoczekiwanie w trudnych czasach, a ich orężem jest inspiracja i silna wizja zmiany zastałej sytuacji. Tak zaistnieli wyżej wymienieni, a z pewnością możemy dodać do tego grona Jana Pawła II, Abrahama Lincolna, Mahatmę Gandhiego, Mustafę Kemala (Ataturka), Charlesa de Gaulle, czy Ronalda W. Reagana.

http://b-i.forbesimg.com/stephenharner/files/2013/03/300x2761.jpg



share

Dam głowę i dołożę coś mniej cennego, że zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały w sprawie „propagowania symboliki faszystowskiej” przez Wojciecha Korkucia, złożył jakiś lewacki bojownik, który „Kapitał” czyta jak Biblię. Do głupoty przejawianej przez rozmaite gatunki ideologicznych donosicieli każdy chyba zdążył się przyzwyczaić, ale ośli upór prokuratorów ciągle zaskakuje. Pomijam fakt, że na 10 prokuratorów 9 nie odróżnia faszyzmu od neologizmu, którym jest nazizm, bo to powszechny brak wiedzy. Gorzej, że prokuratura nie potrafi odróżnić zdrowego rozsądku od paranoi. Prokuratorski poziom wtórnego analfabetyzmu i politycznej poprawności za sprawą plakatu Wojciecha Korkucia sięgnął po nowy rekord. Nie mnie oceniać wartość artystyczną, chociaż prawdę pisząc średnio mi się to podoba i bardziej kojarzy z tabliczką na słupach wysokiego napięcia, niż z jakimś politycznym przesłaniem, ale gdzie prokurator w tej grafice dopatrzył się naruszania art.

Strony