psy



share

Wredna baba Scheuring-Wielgus, po lewackim sierpowym, zaliczyła polityczny nokaut. Jak widać daleko mi do szarmanckiego stylu Jarosława Kaczyńskiego, ale zazwyczaj staram się traktować kobiety trochę łagodniej, chociaż jestem za równouprawnieniem, naturalnie w granicach rozsądku i podziału płciowego. Przyznaję jednak, że do niektórych kobiet nie umiem ukryć głębokiej awersji i tak jest w przypadku Joanny Scheuring-Wielgus, czyli klasycznego połączenia głupoty, bezczelności, cynizmu i nieodzownej krzykliwości. Piszę o klasyce, ponieważ ten typ jest precyzyjnie zdefiniowany, jako przekupa lub maglarka i występuje w przyrodzie stanowczo za często.



share

Dom, w którym teraz mieszkam wybudował mój ojciec w drugiej połowie lat 50 XX wieku.
Według standardów obecnych to chatka na kurzej nóżce, ale na takie coś właśnie w tych latach PZPR pozwoliła. Rozgęszczało to nieco kwaterunkowe czworaki, a tym, którzy sobie na to mogli pozwolić, stwarzało taką splendid isolation, czyli minimum normalnej egzystencji.  Domki –  mnóstwo identycznych domków –   stały na działkach, a jak się właściciele wprowadzali i grodzili, to pojawiały się psy. Po jednym na działce. Rzadko bez psa, czasami dwa psy na działce.



share

Chciałabym poruszyć kwestię niepolityczną, przynajmniej nie bezpośrednio związaną z tym tematem. Otóż bardzo i od dłuższego czasu irytuje mnie powszechnie przyjęte założenie, że psy bezpańskie trzeba utrzymywać w schroniskach. Za pieniądze podatników, aż do ich (psów) ostatnich dni. Usypianie psów niechcianych( bo zarażonych gronkowcem/ agresywnych/ starych/ brzydkich-tak, są też brzydkie psy), które wegetują w ciasnych kojcach czasem nawet latami, wciąż jest traktowane jako bestialstwo, a przynajmniej brak serca. Non stop organizuje się akcje na rzecz schronisk, zbiera się pieniądze, karmę, środki czystości, a nigdy nie uświadamia się, że tego typu akcje są wręcz szkodliwe: schroniska dostają pieniądze z urzędu miasta/gminy, więc jeśli brakuje im środków, oznacza to, że źle tymi pieniędzmi gospodarują- przyjmują ogromne ilości psów nie usypiając żadnych. Pieniądze z akcji są dla nich niejako nagrodą za złe gospodarowanie.

Strony