PSL



share

Żyjemy w takich czasach, że publicyści zajmujący się polityką wcale nie mają łatwego chleba, jak było zawsze, o ile nie przekształcą się w wyznawców śmiertelnie bezobjawowej choroby. Kogo dziś interesuje los takiego Kukiza, który jeszcze pięć lat temu był języczkiem u wagi i setki analityków przypisywało Kukiza do koalicji z PiS. Pewnie też nikt nie pamięta, że jeden analityk pisał dokładnie odwrotnie, że będzie to zbieranina robiąca w sejmie za koloryt III RP i szybciej przejdą do PO niż do PiS. Ostatecznie Kukiz’15 przeszedł do PSL i to chyba najbardziej absurdalna koalicja jaka w dziejach polskiej polityki powstała, co doskonale ilustruje samego Kukiza i robi za idealne tło felietonu.



share

Bardzo śliski temat, zdaję sobie sprawę. Pisanie o jakimkolwiek końcu partii politycznej, zawsze niesie za sobą ryzyko popełnienia śmieszności. Rekord w tej dyscyplinie pobił Morozowski z TVN24 i Michał Kamiński, obecnie z PSL, gdy na parę chwil przed przejęciem władzy przez PiS, popełnili książkę „Koniec PiS-u”. W tej chwili ta pozycja w sklepie internetowym kosztuje 4,99 zł i nie ma chętnych, co raczej nie dziwi. Pisanie o końcu niezatapialnego PSL, jest jeszcze większym szaleństwem z szansą na pobicie rekordu Mrozowskiego i Kamińskiego, ale po pierwsze nie zamierzam o tym pisać, po drugie PSL właśnie dlatego się nie skończył, że jest bardzo „elastyczny”.



share

Pod wieloma względami da się porównać zwycięstwo Andrzeja Dudy do roku 2015, ale w jednym bardzo ważnym aspekcie wyrazistej analogii brak. Pięć lat temu wybór Andrzeja Dudy na Prezydenta RP skonsolidował szeregi PiS i całej Zjednoczonej Prawicy, teraz nic podobnego nie nastąpiło. Od dawna chodziły plotki, że ZP zawiesiła broń na czas kampanii, po której ma wrócić do „rozmów”. Umieściłem rozmowy w cudzysłowie, bo z dużym prawdopodobieństwem kształt, a co najmniej relacje w koalicji rządzącej na tyle się zmieniły, że rozmowę zastąpił konflikt. Jarosław Kaczyński jest politykiem przewidywalnym i często sięgającym do swoich ulubionych manewrów, jednym z nich, przygotowującym grunt do przyszłych zmian, jest wypuszczanie Suskiego albo Czarneckiego do mediów, którzy zapowiadają, co się będzie działo.

Strony