przemoc



share

Staram się unikać jak ognia tak zwanej „obyczajówki”, bo to tematy dla plotkarskich portali i ideologicznych biuletynów, ale tym razem problem jest szerszy i bardzo dobrze znany. Za wstęp do rozważań i końcowych wniosków przyjmę jednak zjawisko przeciwne. Od wielu lat wbija się Polakom do głów, że krzyż chrześcijański, a nie daj Boże katolicki, to symbol „zawłaszczający przestrzeń publiczną”, do niedawna podobnie było z symbolami narodowymi. Jestem w tej nietypowej sytuacji, że jako ateista i przeciwnik wycierania sobie buzi „Bogiem, honorem i Ojczyzną” na każdym kroku, mogę ocenić zjawisko z pozycji potencjalnie zagrożonego.



share

Z różnych przyczyn dbam o to, żeby wszystko, co publikuje na temat WOŚP i Jerzego Owsiaka było wsparte, jak największą liczbą dokumentów i wiarygodnymi źródłami. Nie inaczej będzie i tym razem, chociaż zabraknie dokumentów i nawet nazwiska osoby, która zwróciła się do mnie ze swoją historią, to wszystkie zweryfikowane źródła są w moim posiadaniu, łącznie z danymi osobowymi i adresem Autora tekstu. Nim opublikuję kolejny przykład w jaki sposób działa Owsiak i jego fanatycy w dresach, pokażę kilka potwierdzonych aktów agresji, które zbudują właściwe tło. Wczoraj, pomimo blokady informacyjnej w głównych mediach, wielu ludzi zobaczyło, jak po trudnym pytaniu Owsiak poszczuł gorylami nie żadnego „prawicowego dziennikarza”, ale po prostu dziennikarza Michała Rachonia. Nie był to, ani pierwszy i zapewne nie będzie ostatni przejaw fizycznej agresji ze strony Owsiaka lub jego bojówkarzy. W 2003 roku Jerzy O.



share

Wędrując po zasobach internetu, trafiłem do miejsca, do którego nie myślałem, że trafię. Nie podam tu nazwy portalu, aby nie robić kryptoreklamy oraz z góry nie nastawiać do tekstu niechętnie (przynajmniej niektórych). Chcę, aby podejść do tego obiektywnie, bo uważam, że za chwilkę ten problem pojawi się u nas. Pewnie prędzej niż później. Pozornie temat nie ociera się o politykę, ale myślę, że to nie do końca prawda. Przeczytajcie i oceńcie sami....

------------------------------

 

- Ja mogę Ciebie bić, ale Ty na mnie nie możesz nawet krzyknąć – tego uczy się szwedzkie dzieci. Podobnie może być w Polsce – ostrzega Ruby Harrold-Claesson, szwedzka działaczka praw człowieka.

 

Strony