prowokacje



share

Nie będą oryginalny, bo to nie czas na wyszukane figury stylistyczne, ale na opis faktów. Przeglądnąłem kilka, jeśli nie kilkanaście materiałów dostępnych w Internecie, co więcej oglądałem to wielokrotnie, aby nie dać się zwieść temu, co w Internecie powszechne i nazywa się manipulacją kadrami. Materiały się powielają i wskazują jednoznacznie na klasykę gatunku. Obojętnie kto i jak się będzie śmiał, nie mam najdrobniejszej wątpliwości, że doszło do prowokacji. Mało tego, doszło nie do jednej, ale do kilku prowokacji naraz. Najgłośniejsze jest oczywiście podpalenie mieszkania, potem atak na „Empik” i końcu walka z policją. Przyjrzyjmy się temu po kolei, a bardzo szybko się okaże, że to jest jeden do jednego powtórka z „rozrywki”, jaką organizowała sobie PO.



share

Muszę się zgodzić z krytykami rządu, że prymitywna prowokacja Putina obciążająca Polskę współpracą z Hitlerem i wywołaniem II Wojny Świtowej, nie spotkała się z ostrą reakcją naszej strony. Rzeczywiście z tym faktem się zgadzam, ale kompletnie się nie zgadzam, że reakcja powinna być inna. Powiem więcej, wezwanie ambasadora Rosji też jest tylko pewnym rytuałem, co trzeba było odbębnić, jednak gdyby się dało i to bym sobie darował. Powód? Mam bardzo odważną odpowiedź na to pytanie. Polska stała się krajem którego już się nie da podobnymi prowokacjami rozbijać wewnętrznie i kompromitować na zewnątrz.



share

Człowiek w emocjach, szczególnie w toksycznych i wywołanych frustracją, potrafi napisać, powiedzieć i co gorsze zrobić wiele głupot. Do większości publicznych występów rozmaitej maści pajaców, ze wskazaniem na pajaców politycznych, należy podchodzić z bardzo dużym dystansem. Zasada jest prosta, chodzi o wywołanie szumu wokół siebie, a to najłatwiej osiągnąć prowokującą, czytaj idiotyczną wypowiedzią lub happeningiem. I między bajki wkładam wszystkie złote rady, aby takie zachowania ignorować, bo „im tylko o to chodzi”. Nie da się ignorować, po prostu się nie da, dlatego ta zabawa trwa nieustannie i trwać będzie.

Strony