protesty



share

Kto sfałszował wybory do Parlamentu Europejskiego? Zadaję to pytanie, ponieważ nikt wcześniej go nie zadał. W całym natłoku spraw i przede wszystkim rewelacyjnego wyniki PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nie usłyszałem ani jednego protestu wyborczego. Wydawałoby się, że przy tak nieprawdopodobnym wyniku powinny się posypać przesławne teorie spisowe, które przestają być spiskami, gdy głos zabiera znany „autorytet” III RP. Nie dość, że PiS wygrał to jeszcze wygrał wyjątkowo bezczelnie z rekordowym wynikiem 45%, jakiego dotąd nie uzyskała żadna partia. Same nieprawdopodobne historie i kompletna cisza, zamiast wyprowadzania ludzi na ulicę i słania pytań prejudycjalnych.



share

Działania pseudo opozycji są przewidywalne, jak powrót hemoroidów i gdy tylko Jarosław Kaczyński ogłosił nowy pięciopunktowy projekt socjalny, jedną z moich pierwszych myśli było to, że zaraz się zacznie. Nie pisałem o tym głośno, żeby nie podpowiadać, no i tak zaraz, też się nie zaczęło, najpierw był szok i poszukiwanie recepty, ale teraz wszystko stało się jasne! Nastąpiła powtórka z rozrywki, jedyna odpowiedź na jaką „opozycję” stać, to zrobić zadymę. Najłatwiej szczuć jednych na drugich i w tym przypadku nieco pomógł minister Szczerski.



share

Do klasycznego konfliktu i walki o podium pomiędzy kurą i jajkiem dochodzą nowe dylematy, a wśród nich pojedynek mediów klasycznych z Internetem. Dziś ten konflikt w moich oczach rozstrzygnął się sam, ewentualnie jestem głupszy niż mi się wydawało. Przeczesałem media tradycyjne i wiele zakamarków Internetu, no i nie znalazłem nic sensownego, co wyjaśniałoby podłoże zamieszek oraz powstanie nowego ruchu „żółtych kamizelek”. Media tradycyjne i Internet zajmują się „przymiotnikowaniem”, czyli wyrażeniami oburzenia, zaniepokojenie i tego wszystkiego, co nic nie kosztuje, ale zawsze możne sobie ulżyć.

Strony