propaganda



share

Zaczynam mieć potężne wyrzutu sumienia, czuję się jak nudziarz i co gorsze typ, który uważa się za wyjątkowo bystrego i przenikliwego, tymczasem po raz tysięczny pisze o banałach. Nie koniec na tym, pisze i używa tych samych fraz, bo za chwilę przypomnę, że „jeszcze 20 lat temu”… każdy posiadacz piątej klepki, nie pisnąłby słowem na temat rekrutacji do renomowanych szkół i uczelni. Jak świat światem ludzkość wiedziała, że do najlepszych dostawali się najlepsi, naturalnie nie licząc tych, którzy mieli dużo kur, jajek, masła albo tatę w centralnym komitecie.



share

Nikogo nie chcę urazić, ale wydaje mi się, że w natłoku analiz temu wątkowi nikt dotąd nie poświęcił więcej uwagi. Szkoda, bo to tak naprawdę nie jeden wątek, ale kilka niezwykle ważnych trybików, bez których tak zwana opozycja nie istnieje. Kiedyś napisałem taki tekst, że jedyną realna opozycją dla PiS jest TVN i w zasadzie nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Za truizm uznać trzeba, że dwa dni pokazywania prawdy o PO w TVN, czy na pierwszych stronach GW, to wyrok śmierci, niemniej dzięki temu truizmowi partie opozycyjne działają.



share

Kto był w kinie, ale kiedykolwiek, nie ostatnio, bo bardziej o historię chodzi niż o dzisiejsze szeleszczenie torbą z popcornem i siorbanie gazowanej wody z karmelem. Kto był w kinie 30 lat temu, ten wie, że „uważaj z tyłu” to jedna z najstarszych kinowych anegdot. Co bardziej niecierpliwi komentowali filmy w taki i jeszcze bardziej dowcipny, a zarazem irytujący sposób. Czasami odzywali się też przerażeni i ostrzegali bohaterów, że bandyta czai się za plecami. Najgorsi jednak byli ci, którzy widzieli film kilka razy i opowiadali, co się wydarzy, przed każdą pełną napięcia sceną i końcem filmu. Dziś ze mną będzie dokładnie tak samo.

Strony