propaganda



share

Czuje się częścią tego działu zwanego publicystyką, taką amatorską, ale jednak współodpowiedzialną za całość i wielkich powodów do dumy nie ma. Na wstępie proponuję mały eksperyment, który pozwoli w mig zrozumieć o jakiej patologii dziś będę pisał. Proszę sobie łaskawie zajrzeć do gazet i Internetu sprzed tygodnia i odczytać tylko te publikacje z pierwszych stron. Gwarantuję, że po 5 minutach każdy rozsądny człowiek dojdzie do wniosku, że to jeden wielki ściek, napakowany czystą propagandą, pozbawioną cienia faktów. Gdyby jeszcze chodziło o to, że publicyści próbują odgadywać polityczną przyszłość, dałoby się te wypociny przełknąć, ale nie w tym rzecz.



share

A to się porobiło, prawda? Tak działa desperacja połączona z niemocą. Kierownictwo stacji na wskroś przesiąkniętej radziecką myślą propagandową przygotowało wczoraj swój główny serwis „informacyjny” według kryteriów, które nie jednemu opuściły szczęki. Na tak zwanej „jedynce” Fakty TVN dały sukcesy polskich lekkoatletów na Mistrzostwach Świata. „Dwójki” nie pamiętam i to już jest wielka sensacja, przecież zostało 4 dni do wyborów i „materiały” TVN w takim okresie zawsze zapadały w pamięć. Gdzieś tam w środku było coś o konwencji PiS, całkiem obiektywnie, aż przyszedł czas na obszerną laurkę dla niegdysiejszych: „faszystów”, „nazistów” i „gości urodzin Hitlera”.



share

W pierwszym zadaniu zaznaczę, że nie zamierzam pisać kolejnego tekstu i brać udziału w kolejnej idiotycznej dyskusji z cyklu „aborcja”. O kredytach we franku i kredytobiorcach napisano już wszystko, z czego 90% to kompletne idiotyzmy, zresztą produkowane i przez jednych i przez drugich. Zatem zwracam się z serdecznym apelem, aby mi nie wypisywać tych wszystkich „mądrości” pod tekstem: „kredyt się bierze w walucie, w której się zarabia”, „poszli do kasyna i przegrali”, itd., itp. Jak również nie życzę sobie równie głupich, albo i jeszcze głupszych komentarzy: „jest 500+ na nierobów, a na oszukanych przez „banksterów” nie ma”.

Strony