propaganda



share

Za nami seria idiotycznych sondaży, w których Rafał Trzaskowski zbliżał się do Andrzeja Dudy wielkimi krokami i brakowało mu już jedynie 6%, aby wyjść na prowadzenie. W tej wersji propagandowej chodziło o „marzenie Borysa Budki”, czyli wykazanie, że Trzaskowski przekroczy psychologiczną granicę 30%, natomiast Duda nie przekroczy psychologicznej granicy 40%. Ostatnia korekta dyżurnej sondażowi POKO, czyli IBRIS, pokazuje 27% dla prezydenta Warszawy i 43% dla Prezydenta RP. Cóż to oznacza? Oczywiście ten balon trzeba było przekłuć i to dość mocno, aby cały smród propagandowy zdążył się rozproszyć przed prawdziwymi wynikami pierwszej tury wyborów. Po co w takim razie było urządzać taki cyrk? Po to, co zawsze, innego wyjścia nie ma, aby zagrzewać do boju zawodnika bez większych szans na zwycięstwo.



share

Chyba wszyscy stali obserwatorzy „pandemii”, znają stronę, którą internetowa publika podnieca się non stop. Roboczo nazywam ją „trupy online”, bo to niczemu innemu nie służy, tylko epatowaniu statystykami, choć dane nie przystają do żadnej pandemii znanej ludzkości i są poniżej poziomu zapadalności na dur brzuszny. Z mieszanymi uczuciami podaję adres: https://www.wor... głównie dlatego to robię, że dziś zamierzam bazować wyłącznie na źródłach i danych powszechnie uznawanych. Drugim powodem jest to, że dokładnie tam można znaleźć odnośniki do szczegółowych informacji dla poszczególnych krajów.



share

Przyznaję, że stawiałem na nieco inny scenariusz, chociaż w zasadzie on się nadal realizuje, ale w coraz mniej tajemniczej formie. W USA Trump rzuca bilion zielonych na „ratowanie gospodarki”, Johnson daje 350 miliardów funtów, u nas ma iść 212 miliardów. Takie straty w gospodarce wywołał modny wirus i wystarczył tydzień kwarantanny, aby doszło do światowego kryzysu. Mnie nadal trzyma przeziębienie, głowa trzeszczy i dręczą jakieś lekkie nudności, co sprawia, że mało rzeczy wydaje się śmiesznymi. Z modnego wirusa też się nie śmieję, bo ile można, natomiast pod nosem krzywię usta w grymasie przypominającym uśmiech, gdy sobie słucham tych wszystkich cudownych diagnoz.

Strony