procesy



share

Jest rok 2015, poseł Stanisław Pięta zamieszcza na portalu Twitter wpis, który wywołuje burzę. Treść wpisu jest oczywista, jeśli mówimy o normalnie funkcjonującym państwie i organach tego państwa. Pracownicy takich służb jak: Policja, Straż Pożarna, Wojsko Polskie, mogą sobie robić co chcą, ale po fajrancie. W czasie pełnienia obowiązków nie powinni brać udziału w zbiórkach WOŚP. Rozpętuje się piekło, Owsiak odpala wszystkie swoje ulubione prowokacje i robi na tym kasę, jakiej nie zrobił nigdy dotąd.



share

Od sześciu lat słyszałem, że trzeba zrobić dużą akcję społeczną i do tego zrzutkę, bo z taką potęgą jak WOŚP i Owsiak samotnie wygrać się nie da. Konsekwentnie odrzucałem ten pomysł, wiedząc jak liczne zagrożenia ze sobą niesie. Byłem przekonany, że zebrać pieniądze to żaden problem, ale później zaczynają się bardzo strome schody. Wczoraj zmieniłem zdanie, impulsem były fałszywe zeznania, jakie złożył Owsiak na policji i obciążył moją Żonę, chociaż doskonale wiedział, a wiedzę ma procesową, że moja Żona nie ma nic wspólnego z publikacjami na portalu kontrowersje.net i na koncie @Matka_Kurka.



share

W pojedynku Owsiaka z Matką Kurką jeden jest hejterem, a drugi aniołkiem, bo taki jest system krzywych luster medialnych, które pokazują farsę zamiast rzeczywistości. Gdybyśmy żyli w normalniej rzeczywistości i uczestniczyli w normalnym życiu publicznym, gdzie jedną miarą mierzy się czyny, to Jerzy Owsiak byłyby uznany za pospolitego bandziora i wychowawcę bandziorów.

Strony