proces



share

Ruszył rodzinny proces Dorn – Kaczyński, trzeci bliźniak poczuł się urażony troską brata Jarosława o podział dóbr materialnych między stare i nowe dzieci Ludwika.

Brat Ludwik domaga się do brata Jarosława satysfakcji w postaci przeprosin, trochę grosza dla potrzebujących, natomiast siebie i swoją urażoną dumę wycenił na 1 złoty polski, po kursie bieżącym. Sąd utajnił proces, ale jak się dowiedziały media na wokandzie nie znalazła się pozycja towarzyska, stara miłość zardzewiała. Skorodowany Ludwik D. nie podał ręki ośniedziałemu Jarosławowi K lub odwrotnie.



share

Wielki płacz w PiSie, a i inni też wspólczują Zbigniewowi Zero. Że sporo płacić musi za emisję przeprosin, co mu sąd nakazał.
Ale czemuż te żale. Obraził publicznie, to i tak samo publicznie przeprosić musi. W końcu zadośćuczynienie musi, dla sprawiedliwości, być równoważne z winą.
Bidul twierdzi, że go to zrujnuje.
Zwykłe kłamstwo. Zarabia przecież jako poseł od kilku kadencji ponad 10 tysięcy miesięcznie. Do tego był ministrem przez dwa lata i za friko tego nie robił. Do tego ma ekstra forsę z zasiadania w komisjach sejmowych.
No i co z tą forsą zrobił? Przejadł i przepił? Chyba nie. Pewnie zainwestował. Czyli ma forsę, tylko, że zamrożoną. No to niech odmrozi.
Albo niech weźmie kredyt, choćby na 3 lata, bo tyle jeszcze będzie na pewno posłem.



share

Proces Wojciecha Jaruzelskiego i innych członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, a także członków ówczesnych władz partyjnych, wzbudza w mediach dość skrajne komentarze. Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy sądzenia generała, wychodzą z różnych przesłanek. I najczęściej, co jest już polską specyfiką rozpatrywania historii najnowszej, próbują odnieść proces do teraźniejszości.

Zrozumienie motywacji działań uczestników stanu wojennego (jego sprawców, uczestników dobrowolnych, mimowolnych? i przymusowych), jest odsuwane na bok. Przyczyną tego jest to, że obie strony, rozpatrują sprawę, jako element nie tyle samej historii, lecz tak zwanej polityki historycznej, swego rodzaju boju o pamięć. To rzecz, która w skrzywionej formie została nam w życiu społecznym po tak zwanej IV RP.

Strony