Prezydent



share

Ponoć je się oczami, przynajmniej tak twierdzi większość cukierników i szefów kuchni. Inna prawda życiowa i przyrodniczą głosi, że obraz osobnika, nastroszone pióra, potężna budowa, czy sympatyczność dostrzegalna na pierwszy rzut oka, decyduje o tym, jak oceniamy całość, nie wyłączając wnętrza. Jakim ciasteczkiem i „zwierzem” jest Andrzej Duda po konwencji inaugurującej kampanię prezydencką? Co do ciasteczka, to się nie wypowiem, aby nie budzić śmiesznych skojarzeń, niech się tą kwestią zajmą Panie, natomiast w drugiej kategorii mogę z pełnym przekonaniem użyć jednego określenia – „zwierzę polityczne”. Andrzej Duda ma niezwykły, naturalny dar do robienia tego, co robi. Jego największą przewagą nad pozostałymi kandydatami jest to, że potrafi i lubi robić, to co robi – podstawowa gwarancja sukcesu.



share

Parę tygodni temu popełniłem felieton pod jakże „homofobicznym” tytułem, Biedroń będzie „gejowskim” Zandbergiem i okazało się, że tekst nie stracił na wartości, a stał się profetyczny. Zgodnie z plotkami i przewidywaniami Robert Biedroń olał, żeby nie powiedzieć wydymał Słupsk i poszedł sobie do innej politycznej piaskownicy. Już oficjalnie nadzieja tęczowej demokracji oświadczyła, że nie będzie się ubiegać o reelekcję i nie jest zainteresowana fotelem prezydenta Słupska.



share

Na początek uwaga ogólna i bardzo smutna. Prawo psują wszyscy, sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, a przede wszystkim politycy nie wyłączając PiS. O produkowaniu przepisów prawa na kolanie wiedzą wszyscy i wszyscy mogli to na własne oczy zobaczyć. Ustawy o TK i ustawy sądownicze były dokładnie tak pisane, z dnia na dzień w zależności od potrzeb politycznych i trzeba to uczciwie powiedzieć. Weta i nowelizacje ustaw sądowniczych to nic innego jak spór personalny pomiędzy Andrzejem Dudą i politykami oraz ministrami koalicji rządzącej.

Strony