premier



share

Wielkość Tuska najlepiej widać chyba w tym, że nie bardzo chce
kandydować na prezydenta. To znaczy, że nie zżera go ambicja. I że zrozumiał,
jakie to trudne (można przecież być faworytem sondaży, a potem przegrać - już
raz tak było).

Natomiast ogromnym upadkiem Tuska był projekt zmian w konstytucji.
Tam wszystko było bez sensu. Po pierwsze nierealistyczne: głębokie zmiany, jakie
Tusk proponował, są nie do przeprowadzenia w Sejmie (wymagana większość: 2/3),
bo wadzą politykom. Tylko w referendum da się to zrobić, zresztą Tusk wraz z
Platformą już dawniej zebrał 700 000 podpisów na rzecz takiego referendum. A
teraz, zamiast iść za ciosem i przypomnieć inicjatywę referendalną, zechciał
zrobić to w Sejmie. Nierealistyczne, sprzeczne zarówno ze zdrowym rozsądkiem,
jak i z koncepcjami politycznymi samego Tuska kilka lat temu.



share

Pan mówi w wywiadach, że Pan się przejmuje. A Pana koledzy z PO to potwierdzają: „Premier to człowiek uczciwy, bo tylko człowiek uczciwy potrafi się przyznać do błędu. (PR III dzisiaj)”
Ja wiem, ile to Pana kosztuje, takie przyznanie się do błędu, więc niech Pan Premier sobie już daruje. Bo ja nie chcę już oglądać i słuchać cierpiącego Pana Premiera za szczęście nasze i wasze, w gardło nasze i wasze. Niech Pan wyluzuje Panie Premierze. Ja Panu napiszę za co już się Pan nie musi wstydzić, że nie wyszło, że obiecywał Pan inaczej.



share

Będąc prezydentem można jednocześnie przewodzić partii. Taką możliwość bierze pod uwagę Grzegorz Schetyna, wicepremier, szef MSWiA. Oznacza to, że prezydentem wszystkich Polaków może być szef jakiegokolwiek ugrupowania. No, nie! Nie takiego pierwszego lepszego ugrupowania, tylko PO. A winnym za taki rozwój sytuacji jest obecny prezydent Lech Kaczyński.
Przez szereg lat politycy Platformy grzmieli wręcz na obecny i miniony stan: Bracia nie mogą rządzić w Polsce wspólnie i w porozumieniu! To się nie godzi! Bliźniacy: premier i prezydent, to zwyczajny skandal, to niemoralne, to nepotyzm czystej wody! Bo oni obaj są z PiS?u, a prezydent wykonuje polecenia brata premiera, a teraz lidera partii opozycyjnej! I przez to prezydent nie jest prezydentem wszystkich Polaków!
Wypowiedzi w podobnym tonie można by chyba przytaczać na pęczki, albo nawet kopy, czy też mendle. Ale naraz tego rodzaju głosy zamilkły! Powód? Nadchodzące wybory prezydenckie

Strony