preferencje



share

Wstyd się przyznać, ale mój angielski sprowadza się do kilku słów na poziomie: „Kali jeść”, „Kali spać”, „Kali fak ju”, dlatego sporo czasu mi zajęło zanim znalazłem w Internecie właściwą pisownię tytułowego wersu. Jestem analfabetą językowym, jednak ten wers fonetycznie zapamiętałem i rozumiem każde słowo, łącznie z banalnym sensem. Pasuje mi ta piosenka z kultowego musicalu do sondażowego biznesu IBRIS, IBSP i innych kramarzy, jak anegdota do Ryszarda Petru. Mamy tu praktycznie wszystko, co się w sondażowym biznesie dzieje: totalne jaja, robienie z ludzi wariatów, strzyżenie owieczek i wszystko w groteskowej, cyrkowej konwencji.



share

Obserwując wydarzenia ostatnich tygodni, chyba najbardziej powinna się cieszyć nieposklejana lewica i stoicko spokojny PSL.
To dlaczego tak nie jest , tylko obrazuje, jak głęboka była zapaść po okresie 2001-05, jak tamte praktyki rządzenia i w efekcie dekompozycja starego obozu władzy odbiła się na obecnym kształcie sceny politycznej.
To, że Kaczyńscy do spółki z Tuskiem skorzystali na tej sytuacji wyborczo w 2005 nie podlega dyskusji. Również nie ma wątpliwości co do tego, jak Tuskowi udało się wygrać w 2007.