prawo



share

Na początek uwaga ogólna i bardzo smutna. Prawo psują wszyscy, sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, a przede wszystkim politycy nie wyłączając PiS. O produkowaniu przepisów prawa na kolanie wiedzą wszyscy i wszyscy mogli to na własne oczy zobaczyć. Ustawy o TK i ustawy sądownicze były dokładnie tak pisane, z dnia na dzień w zależności od potrzeb politycznych i trzeba to uczciwie powiedzieć. Weta i nowelizacje ustaw sądowniczych to nic innego jak spór personalny pomiędzy Andrzejem Dudą i politykami oraz ministrami koalicji rządzącej.



share

Wszyscy pytają o co chodzi, to na początek odpowiadam krótko. W świetle prawa Małgorzata Gersdorf nadal jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, bo przerażony Andrzej Duda umył rączki. Prosta sprawa wymagająca odrobinkę odwagi przerodziła się w żenadę, jaką tylko Andrzej Duda z otoczeniem potrafią urządzić. Wydawało się, że nie można zaliczyć większej kompromitacji po referendum „konstytucyjnym” i projekcie ustawy o KRS, który zwierał niekonstytucyjny tryb wyboru sędziów, co o zgrozo przyznał sam prezydent, by potem w godzinę próbować zmienić konstytucję i wreszcie wybierać sędziów jednym głosem poselskim. Tak się wydawało, ale od wczoraj wiadomo, że sprawując najwyższy urząd w państwie można się kompromitować jeszcze bardziej.



share

Ludzie mają tendencje do używania wielkich kwantyfikatorów i rzucania słów na wiatr, irytuje mnie to szczególnie mocno, bo u mnie, jak u Kazimierza Pawlaka, słowo droższe pieniędzy. Pamiętam, co mówiłem w konkretnej sprawie parę miesięcy temu, a nawet lat i w sprawie Frasyniuka stwierdziłem jednoznacznie, że bez finału w sądzie o żadnym państwie prawa nie może być mowy. Wtedy mogło to być odebrane jako pusta deklaracja, ale dla mnie to był rzeczywisty, chociaż jeden z wielu, wskaźnik prawidłowego funkcjonowania państwa. No i doczekałem się odpowiedzi, dziś prokuratura poinformowała, że skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw Frasyniukowi.

Strony