prawo



share

Wojna liberalno - radykalna. Już na początku dwóch rzeczy nie będę ukrywał, po pierwsze tekst jest zainspirowany nieszczęsnymi wydarzeniami wokół PZPN i komentarzami z tym związanymi, po drugie będę wbijał kij w mrowisko. Zacznę wbijać o słynnego już zdania: ?Nie jestem zwolennikiem ALE?. Chyba na każdym forum znajdziemy rozpaczliwe apele o samodzielne myślenie. Apele grzmią: ?Nie dajcie się manipulować?, ?Media kłamią?, ?Politycy Kłamią?, ?Bądź niezależny, myśl samodzielnie?. Apele nie są zbyt rozsądnymi apelami i spotykają się z ironicznym lekceważącym odzewem, ale czy na pewno ironia i lekceważenie są uzasadnione. Kiedy sobie przeglądam opinie na dyżurne gorące tematy, nie widzę wśród porażającej większości dyskutantów oryginalnych komentarzy, widzę polityczne i publicystyczne kalki, powielanie zasłyszanych argumentów, które uznaje się za aksjomaty.



share

Esbeckie i wronie emerytury rozlały się po portalu. No i wygląda, że się trochę pogrupowaliśmy. Pod apelem skubiego o blogowy bojkot PiS-u dyskusja przerodziła się w emerytalny pojedynek "miki kontra reszta świata", na czele z MK. Mikiemu w sukurs w osobnej notce przychodzi Azrael. A wkurwiony MK wysmaża anty-urbanowo-esbecko-kiszczakową filipikę. Wreszcie coś się dzieje! Nie jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji! No i jednak jakąś tam klasę nawet przy wielkich emocjach udaje się trzymać.

A że temat tak grzeje to dowód, że - czy nam się to podoba, czy nie - od przeszłości nie uciekniemy, wszyscy jesteśmy nią skażeni, za to z interpretacją ducha i litery prawa mamy niejakie problemy. Liczę na chłodne (jeśli to możliwe) opinie prawników z naszego grona.



share

Tyle raz już sobie obiecywałem, że nic sobie nie będę obiecywał i oczywiście sobie obiecałem. Obiecałem sobie rzecz z pozoru łatwą do dotrzymania, obiecałem sobie, że już nic mnie w kraju nad Wisłą nie zdziwi. Złamałem obietnicę tuż po jej złożeniu. Zobaczyłem Jerzego Urbana, który gadał jak ksiądz. Kto mógł to przewidzieć? Urban głoszący kazania? Mało tego, nie dość, że ksiądz, to jeszcze kombatant. Urban bronił emerytury Jaruzelskiego jak niepodległości, odśpiewał ?Barkę? w intencji starszych ludzi, którym odbiera się godność, a oni na Syberii byli i na wojnie. Urban położył się krzyżem przed siwym włosem bohaterów i pokropił święcona wodą liberalnego szatana.

Strony