prawo



share

Afera z „odradzającym się neonazizmem w Polsce” dotarła do mnie z kilkudniowym opóźnieniem, miałem ważniejsze zajęcia niż obserwowanie bieżących wygłupów polskojęzycznych mediów. W TVN24 puścili materiał, na którym grupa debili obchodzi 128 urodziny Adolfa Hitlera. Drastyczny „dokument” poszedł w ramach bulwarowego cyklu „Superwizjer”. Pokazuje się w tej produkcji cielęta z dwoma głowami, Macierewicza współpracującego z KGB i takie tam sensacje XXI wieku. Nie zdziwiłem się w ogóle, że w jednym z odcinków pojawili się neonaziści czczący Hitlera, bo to doskonale mieści się w formule „Superwizjera”.



share

W natłoku wydarzeń zgubiła się gdzieś sprawa Frasyniuka, nie chce przez to powiedzieć, że została wyciszona medialnie, bo tak nie było, ale z drugiej strony żadnych konkretów nie widać. Krótko opowiem o co chodzi, żeby nie odsyłać Czytelników do Internetu. Władysław Frasyniuk rzucił się na policjanta pełniącego obowiązki służbowe. Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo i na końcowym etapie postanowiła Frasyniukowi postawić zarzuty. „Legenda” Solidarności otrzymała wezwanie i tu trzeba dodać, że wezwanie zostało doręczone prawidłowo, co jest bardzo ważne w kontekście dalszych konsekwencji.



share

Polska to jest dziwna kraj, jak mawiał były poseł PO. Właśnie sobie oglądam w telewizji lekarzy rezydentów. Gdybym przyleciał z kosmosu pół roku temu, aby zapoznać się z obyczajami Ziemian, to byłbym teraz święcie przekonany, że w Polsce jest czterech lekarzy rezydentów, a ich robota polega na gadaniu do mikrofonu. Nie jest to jedyna dziwna obserwacja z kosmicznej perspektywy. Dziś sąd wydał postanowienie, w który domaga się ukarania policjantów za działanie prewencyjne mające zapobiec starciom ulicznym dwóch zwaśnionych grup, przy czym policjanci powstrzymywali grupę nielegalnie demonstrującą.

Strony