porażka



share

Mam pod czaszką taki guzik, żaróweczkę, czy też inną diodę, która zaczyna migać gdy usiłuję iść na skróty. Alarm w mózgu nie pozwala klepać po klawiszach jak się trafi, ale nie ma też cudów, bywają dni zupełnie pozbawione mocy twórczych i dziś się taki dzień zapowiadał. Odpocząłbym od pisania i dał odpocząć Czytelnikom, gdyby nie natchnienie z ostatniej chwili. Zrezygnowany z powodu własnej niemocy poszedłem w gości do konkurencji i początkowo na niewiele się ta wycieczka zdała, jednak z czasem zauważyłem trend, z którym jak widomo żartów nie ma. Wszystko i jeszcze kawałek wskazuje na to, że przy pomocy skromnych środków normalność wygrała z masową paranoją, co więcej zwycięstwo ma charakter absolutnej dominacji. Przegranego łatwo poznać po zachowaniu, zwieszona głowa, uciekanie od przedmiotu porażki, udawanie głupiego, zamiana tematu, szukanie dziury w całym, słowem wszystko byle nie powrót do klęski.



share

Najkrócej i już na wstępnie mówiąc nie wszystko, co bije w Tuska jest pożyteczne dla Polaków. Dokładnie tak się dzieje z absolutną paranoją i sztuką dla sztuki, którą wymyślił Gowin. Co gorsze Trybunał Konstytucyjny niestety ma rację, Gowin jak każdy minister ma prawo wykonać idiotyczny ruch, o ile nie łamie prawa i tak też Gowin zrobił. W kwestii reformy sądów mogę powiedzieć znacznie więcej niż tylko widać i słychać w mediach, ponieważ tak się składa, że na własnej skórze doświadczyłem bezsensu sprokurowanego przez Gowina. Pewna emerytka bez prawa jazdy, mieszkająca z kotem, postanowiła uatrakcyjnić sobie prowincjonalne życie i wycieczki miedzy Biedronką, a bazarem. Wymyśliła sobie wakacje z odszkodowania za „stalking”, którego rzekomo doświadczyła uganiając się za młodszym od siebie mężczyzną.



share

Zdecydowałem, jednak będę oglądał film, który powstał na motywach baśni dla ubogich i co więcej obejrzę ten obraz z prawdziwą, dziką satysfakcją. Wiem doskonale co w nim zobaczę i cieszę się, że przynajmniej tyle i raz na zawsze będzie jasno powiedziane. Seria kłamstw rozprowadzana przez błaznów wymienionych w tytule i całą czeredę podobnych pajaców, zostanie przez „światowej klasy media” zniesiona raz na zawsze. Czy mi odbija? Dobre pytanie i udzielam jeszcze lepszej odpowiedzi. Miłe Panie i Panowie bardzo mili, uczmy się używać dostępnych narzędzi, miast biadolić i modlić się o Wunderwaffe. Co wiemy na pewno, przed premierą historyjki dla naiwnych? Bardzo dużo i w tej skali zawiera się jeszcze więcej dobrego. Nie będę dłużej trzymał w napięciu, lecimy – nomen omen. W filmie NG nie będzie słowa o tym, że prezydent nie powinien lecieć do Smoleńska, ponieważ Tusk poleciał do Putina.

Strony