porażka



share

Bardzo dobre pytanie, prawda? Szczególnie, że takie cuda zdarzają się niezwykle rzadko i skoro już jesteśmy świadkami niesamowitych okoliczności przyrody, to warto się nad nimi pochylić. Z sondażami jest tak, że najczęściej za uczciwe uważają je te partie, które mają dobre wyniki, dalej sypią się rutynowe interpretacje. Jednak od reguły istnieją wyjątki i bywa tak, że wygrywający uważają sondaż za sfałszowany, bo… „rutynowe interpretacje” o demobilizacji elektoratu same cisną się na usta. Na końcu są fakty, a fakty są takie, że poza intuicją i próbą logicznego poukładania przesłanek, nikt nie wie, czy sondaż jest, czy nie jest uczciwy.



share

Jestem zbudowany postawą części zwolenników PiS, którzy nie zostawiają na Kuchcińskim suchej nitki i zajmują jasne, logiczne i moralne stanowisko. Tak, „My” musimy się odróżniać od „Nich”, bo inaczej to wszystko nie ma sensu. Tak, czarne, jest czarne, białe jest białe i nie ma zaznaczenia, że „Oni” robili jeszcze gorzej, „My” musimy się odróżniać od „Nich”. Tak, Kuchciński nie zachował wysokiego standardu moralnego, co więcej popłynął jak typowy polityk, któremu od nadmiaru „darmowych” przywilejów, nieco zawróciło się w głowie. Tak, konferencja i oświadczenie, wygłoszone przez marszałka Sejmu może budzić niesmak lub co najmniej konsternację. Wreszcie, tak, to wszystko nie powinno mieć miejsca, skoro… „My” musimy się odróżniać od „Nich”.



share

Nikogo nie chcę urazić, ale wydaje mi się, że w natłoku analiz temu wątkowi nikt dotąd nie poświęcił więcej uwagi. Szkoda, bo to tak naprawdę nie jeden wątek, ale kilka niezwykle ważnych trybików, bez których tak zwana opozycja nie istnieje. Kiedyś napisałem taki tekst, że jedyną realna opozycją dla PiS jest TVN i w zasadzie nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Za truizm uznać trzeba, że dwa dni pokazywania prawdy o PO w TVN, czy na pierwszych stronach GW, to wyrok śmierci, niemniej dzięki temu truizmowi partie opozycyjne działają.

Strony