Polska



share

Rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, to jeden z tych dni, gdy od rana do wieczora we wszystkich mediach słychać, że to święto powinno łączyć, a nie dzielić. Zaraz za tą irytującą i ze wszech miar idiotyczna prowokacją, idą następne mało mądre treści: „to święto wszystkich Polaków i nikt nie powinien tego święta zawłaszczać”. Puste hasełka, których jedynym zadaniem jest sianie fermentu, nie żaden ekumenizm, recytowane są machinalnie i przeplatane z oburzeniem na najprostsze stwierdzenia. Polska dla Polaków i prawdziwi Polacy, są najbardziej „faszystowskim” stwierdzeniem oczywistych faktów. Niby dla kogo miałby być Polska i dlaczego Polacy mieliby być nieprawdziwi, czyli fałszywi?



share

Czuję się wyróżniony i to nie do końca ironia, że spora liczba komentatorów uznała „mają osobę” za lidera opinii publicznej, która w czasie kampanii wyborczej powinna ważyć słowa. Owo zalecenie, jak sądzę, było autentycznym wyrazem troski o dobro wspólne i cele wyższe, ale pozwolę sobie na okazanie niewdzięczności i odrzucenie, zarówno kompletu jak i samej strategii. Tak się szczęśliwie dla mnie składa, że nie jestem ani politykiem, ani umocowanym panem redaktorem, dlatego mam komfort bycia wolnym Polakiem, w myśli i czynach. Z tym dobrodziejstwem czuję się fantastycznie i tak powinni się czuć inni Polacy, bo wolność pojmowana właściwie, to wartość najwyższa, ale też, i tu zgoda, odpowiedzialność.



share

Nic się nie zmienia, dalej nuda i same kapiszony. Wczoraj desperat Lis zapowiedział bombę, dziś ledwie syknął kapiszon Polskiej Fundacji Narodowej, która wydała 20 milionów na kampanię w USA. W zaistniałych okolicznościach przyrody przyszedł ciężki czas dla publicystów, zwyczajnie nie ma o czym pisać, jeśli się nie chce zanudzać Czytelników. Nawet nie środek, ale praktycznie finał kampanii przebiega tak leniwie, że trzeba się posiłkować wizją przyszłości. Po co nam druga kadencja PiS? To takie typowo „dziennikarskie” pytanie, w stylu: „Dlaczego chce pan zostać posłem?”, ale odpowiedzi są bardzo konkretne i zdecydują o kluczowych dla Polski sprawach. Wszystkiego nie jestem w stanie w felietonie zawrzeć, dlatego skupiam się na czterech najważniejszych aspektach, a pierwszy narzuca się sam.

Strony