polityka



share

Zacznę od tego z czym się zgadzam, chociaż głowy za to nie dam. Po tym jak 70% warszawiaków uznało, że Trzaskowski spisał się na medal przy wylewaniu gówna do Wisły, nie chce mi się nawet odwoływać do wiarygodności sondażu, bo mnie wcale nie zaskakuje, dokładnie o tym pisałem, nim to „szokujące” badanie ujrzało światło dzienne. Taka jest Warszawa „napływowa”, inne wielkie miasta też, pełna zakompleksionych prowincjuszy, którzy jako neofici połkną każde gówno i jak się okazuje dosłownie połykają. Dlatego też prognoza wyborcza Patryka Jakiego i wielu innych, dająca niezrównoważonemu psychicznie chamidłu nie tylko wejście do sejmu, ale bardzo dobry wynik, wydaje się trafiona.



share

Odwieczny problem, czy pisać o prowokatorach, czy ich pomijać, bo… „im tylko o to chodzi”, w przypadku Klaudii Jachiry rozwiązuje się sam. Proszę zapamiętać to nazwisko i wspomnieć od czasu do czasu o tej personie, z bardzo prostego powodu. Pani Jachira usiłuje iść drogą Palikota, ale jest AntyPalikotem, czyli „polityczką” przysparzającą wiele pożytku, politycznej konkurencji. Nim o pani Jachirze spiszę parę akapitów, to jeszcze dwa zdania o pierwowzorze. Bywają w życiu takie sytuacje, że i w Palikocie trzeba zauważyć parę zalet. Co by o tym barbarzyńcy nie mówić, to w pewnych obszarach był skuteczny.



share

Nikt mnie nie przekona, że z gówna autorytety i elity III RP nie potrafią ukręcić „sztuki”. Gdyby tylko chcieli, gdyby tylko widzieli jakikolwiek sens i pieniądze, każde gówno są w stanie nazwać arcydziełem, rzadkie gówno, które wyprodukował Patryk Krzemieniecki też. Wyczuwam małą konsternację i uszami wyobraźni słyszę pytanie: „Kto?”. Ano jeden z tych, co to byli Wojciechem Basiurą, a teraz nazywają się Modest Amaro albo Patryk Vega. Po tym zdaniu słyszę nie pytanie, ale wykrzyknik: „Daj spokój! Chyba nie będziesz o tym pisał!”. Będę, oczywiście, że będę, bo to jest niezwykle istotna i rewolucyjna zmiana w tak zwanej świadomości społecznej.

Strony