politycy



share

W tej chwili nie można już mówić o głupocie, a nawet jeśli można to nie mam na to najmniejszej ochoty. Głupiemu pokażesz, że jak wsadzi rękę do ognia, to się poparzy i drugi raz tego nie zrobi. Politycy, „dziennikarze”, „lekarze” i „eksperci” przez ten test nie przejdą, bo oni nie swoje ręce i inne części ciała wkładają do ognia, oni podpalają wszystko, co jest jeszcze do tej pory jako tako kupy się trzymało. Jeśli masz przed oczami jakiś obraz, rzeczywisty obraz, nie model matematyczny, czy tabelki w Excelu, jesteś w stanie pojąć w lot z jakim zjawiskiem obcujesz. Widzisz i czujesz, że uderzenie młotkiem w palec skutkuje bólem, obrzękiem i innymi nieprzyjemnościami. Po takim doświadczeniu nie potrzebujesz więcej, aby pojąć filozofię okładania palca młotkiem.



share

Jesteśmy na takim etapie, że milczeć nie wolno, lepiej nudzić niż milczeć, bo sprawy zaczynają przybierać tragiczny obrót. Naturalnie nie o rekordowe „przypadki” chodzi, to dla każdego myślącego człowieka jest naturalną koleją rzeczy, zauważoną przez kierownika kotłowni: „Jak jest zima, to musi być zimno, pani kierowniczko”. Mamy sezon infekcji i nic nowego się nie dzieje, tak było, jest i będzie. Problem tkwi w zupełnie innych miejscach, które trzeba po imieniu nazwać „czerwonymi strefami idiotyzmu”. Cześć paranoicznych zjawisk jest tak dobitna, że widać je gołym okiem, ale bardzo wiele umyka ludziom w natłoku zjawisk abstrakcyjnych i dziś chciałbym wskazać, na te osamotnione paranoje. Zacznę od komunikacji, czyli samych stref wydzielanych według klucza stworzonego przez ludzi, którzy co prawda potrafią dodać dwa do dwóch, ale pierwiastka z czterech to już nie wyciągną.



share

W zasadzie nie dowiedzieliśmy się niczego nowego, ale za to zobaczyliśmy wiele nowych rzeczy, których „odzobaczyć" się nie da, jak zwykła mawiać młodzież. Na pewno pierwszy raz od 5 lat zobaczyliśmy polityków tak zwanej „Zjednoczonej Prawicy”, którzy z absurdalnych powodów, głównie interpersonalnych animozji, byli gotowi zniszczyć wszystko. Taki obrazek, pomimo krótkiej pamięci wyborcy, pozostanie z nami na długo, bo będzie powtarzany do znudzenia przez politycznych przeciwników i media. Na pewno zobaczyliśmy, że Jarosław Kaczyński popełnia polityczne błędy, w tym szkolne, w dodatku jak wpadnie w ciąg, to nie potrafi przestać. Wreszcie zobaczyliśmy do jakiego stopnia mogą się upodlić „niepokorni” i całe zaplecze „intelektualne” partii rządzącej, gdy zagląda im w oczy widmo utraty stanowisk.

Strony