Polak



share

Od paru i to dosłownie od paru lat, bo więcej jak dwa lata nie będzie, drażnię się wszem wobec podziałem znaczeń. Podział w moim drażniącym rozdwojeniu przebiega w takim miejscu, które mało kto akceptuje. Uważałem, uważam i będę uważał, że niektóre owoce dobre, słuszne i dozwolone jednostce, w społeczeństwie muszą być ściśle reglamentowane. Jestem jednym z tych ateistów, których lubią nawet najgłębiej wierzący, fanatyków nie liczę, a lubią mnie dlatego, że ja nie wyszydzam, nie gwałcę, nie poniewieram, nie walczę, nie zmuszam, nie usiłuje zmienić, nie zamierzam poprawiać emocji. Ateizm to jest stan umysłu nie ducha, zatem wszelkie próby nawracania na ateizm są żałosne, są sekciarskie, pogańskie, prymitywne. Człowiek, który nie potrafi przejść z szacunkiem wobec stanu ducha bliźniego jest gówniarz nie ateista.

Strony