Polacy



share

Kto był w kinie, ale kiedykolwiek, nie ostatnio, bo bardziej o historię chodzi niż o dzisiejsze szeleszczenie torbą z popcornem i siorbanie gazowanej wody z karmelem. Kto był w kinie 30 lat temu, ten wie, że „uważaj z tyłu” to jedna z najstarszych kinowych anegdot. Co bardziej niecierpliwi komentowali filmy w taki i jeszcze bardziej dowcipny, a zarazem irytujący sposób. Czasami odzywali się też przerażeni i ostrzegali bohaterów, że bandyta czai się za plecami. Najgorsi jednak byli ci, którzy widzieli film kilka razy i opowiadali, co się wydarzy, przed każdą pełną napięcia sceną i końcem filmu. Dziś ze mną będzie dokładnie tak samo.



share

Temat ustawy 447 powoli staje się tematem z półki: aborcja, rozdział państwa od kościoła, czy szczepionki. Innymi słowy mamy do czynienia z tematem dyżurnym, odpalanym tylko po to, aby robić dym, bo ognia ze wszystkich wymienionych hitów medialnych nikt od lat nie rozpalił i żadnej pieczeni nie upiekł. Nie wiesz jak zaistnieć, to napisz coś o ustawie 447 i będzie o czym gadać przez kilka dni. Moja reakcja na takie wywołanie sensacji jest niezmienna. Nie wierzę w odwracanie się na pięcie i udawanie, że ludzie mówią o czymś innym niż mówią. Skoro po raz setny pojawia się zapotrzebowanie, to pokornie się odnoszę i jeszcze uprzejmiej donoszę.



share

Wraca dramatyczny problem naszych zachodnich sąsiadów, nie ma chętnych do zbioru szparagów, no to z troską zajmę się niemieckim dramatem. Robiłem u Niemca! Za 10 euro na godzinę palety zbijałem, tak było! Miałem cholerne szczęście, że dostałem tę robotę po znajomości, niedoszły teść tam robił od lat. Pracowało się jak u prawdziwego Niemca, 10 godzin dziennie, żarcie we własnym zakresie, Niemiec dawał tylko pryczę na poddaszu hali produkcyjnej. Byłem wtedy piękny i młody, w ciągłym ruchu, pracowałem fizycznie non stop i to w takich miejscach, jak budowa, czy kotłownia. Trzeba mieć niezłą kondycję, żeby dać radę na polskiej budowie, ale jak pojechałem do Niemca, to drugiego dnia wchodziłem po schodach na „czterech”, dosłownie podpierając się łokciami.

Strony