Polacy



share

My się uczymy, choć „oni” nadal bredzą swoje, pod niezmienną propagandę. Zabawa jak nie kijem go to pałką trwa nieustannie i widać to na każdym kroku. Jeśli tylko Polska zaczyna walczyć o swoje, zawsze i wszędzie powtarza się to samo kłamstwo – nasza pozycja w świecie zmalała do zera, jest katastrofalna. Metodą uwiarygodnienia tej szytej blagi jest wypracowany sposób komentowania na jedno kopyto. Gdy prezydent Andrzej Duda jedzie na jakieś spotkanie i nie zabiera głosu, to… „pokazuje jak Polska jest słaba”. Gdy prezydent nie jedzie na spotkanie, to…„pokazuje jak Polska jest słaba”. Gdy prezydent zaprasza do Polski prezydenta USA, to… „pokazuje jak Polska jest słaba” i skłócona z Europą dlatego musi szukać przyjaciół za oceanem. I tak dalej i tak bez końca.



share

Pół wieku na karku zobowiązuje do refleksji i niesie za sobą znacznie mniejsze oczekiwania niż dostarczały młodzieńcze marzenia. Z takiej perspektywy w zdrowiu i w szczęściu nie widać banału, ale codzienną potrzebę i pragnienie, aby to co udało się osiągnąć pozostało na swoim miejscu. Tylko czasami stary człowiek sobie wspomina ile fantastycznych głupot w życiu popełnił i jak blisko z tego powodu było do utraty zdrowia, a nawet do pełnego nieszczęścia. Życie, samo życie, w którym trzeba umiejętnie ważyć ambicje, plany i wyobrażenia, bo na drugiej szali właśnie leży zdrowie ze szczęściem i bardzo często brutalnie weryfikują nasze wybitne projekty.



share

Inflacja wielkich kwantyfikatorów, hiperboli i innych śmieszności jest tak duża, że naród ziewa po każdej „Turcji”, „Białorusi”, „faszyzmie” i „nazizmie”. Gdyby jeszcze cała ta histeria dotyczyła jednej dziedziny, jednego zagadnienia, choćby wymiaru sprawiedliwości, no to taka ukierunkowana siła i ostrze propagandy miałyby szansę trafić w cel. Wiemy jednak, że inflacja dotyczy dosłownie wszystkiego, od kornika, przez konia z Janowa, dzika, Banasia, po muzułmańskim „emigrantów” i „polexit”. Nie każda propaganda ma wzbudzać niepokoje społeczne, wręcz można powiedzieć, że częściej propagandyści zajmują się tłumieniem emocji. Jednak w przypadku działań „opozycji” i medialnych tub wspierających „opozycję” jedyną strategią jest wzbudzanie, nawet nie emocji, tylko histerii.

Strony