PKW



share

Jakoś tak się złożyło, że wczoraj był Owsiak na tapecie, a dziś jest Matczak, profesor farmacji konstytucyjnej, Ryszard Petru prawa i jak się okazuje Marian Kowalski spiskowej teorii dziejów. Trudno, nic na to nie poradzę, wrogów mam wszędzie i jakbym się nie obrócił, o jaki temat nie zahaczył, zawsze się, któryś napatoczy. Będzie dziś o Matczaku, ale tylko trochę, bo staram się oddzielać osobiste animozje od szerszego zjawiska. Kim jest Marcin Matczak, kreowany na nowego Zolla, dało się zauważyć od samego początku jego medialnej kariery.



share

Znów mamy do czynienia z sytuacją paranoidalną albo jak kto woli klasyczną dla „elit” III RP. W normalnej sytuacji politycznej i społecznej dzieje się tak, że to władza robi wszystko, aby ustawić wybory pod siebie. Jednym z narządzi sprzyjających władzy jest oczywiście brak transparentności wyborów. Im mniej możliwości zweryfikowania prawidłowości przebiegu wyborów i później liczenia głosów, tym lepiej dla władzy. Tymczasem od początku, gdy PiS wprowadzał zmiany zmierzające w kierunku pełnej transparentności, opozycja wraz z szacownym gronem „ekspertów” podnosiła larum. Dochodziło do takich absurdów, że przezroczyste urny i obecność kamer w lokalach wyborczych, zdaniem opozycyjnych przeciwników tych zmian, miały służyć fałszowaniu wyborów.



share

Przepraszam, że zacznę od podawania suchych i zazwyczaj nudnych informacji, ale jest to konieczne do pełnego zrozumienia skeczu pod tytułem „Przychodzi Nowoczesna ze sprawozdaniem wyborczym do PKW”. Na początek trzeba sobie przypomnieć kim jest lider Nowoczesnej.pl i chociaż Rysiek Petru króluje na wszystkich młodzieżowych stronach z memami, to w kontekście sprawy ważne jest, że to człowiek Komorowskiego i uczeń samego Balcerowicza. Z taką rekomendacją Rysiek musiał zostać wybitnym ekspertem od gospodarki i finansów i tak go po wszystkich „liberalnych” mediach ogłoszono. Drugą istotną informacją są okoliczności powstania nowego składu PKW. Działo się to w roku Pańskim 2014 po kompromitacji „leśnych dziadków” i spektakularnym zwycięstwie PSL w wyborach samorządowych. Cała Polska widziała ten chamski przekręt na własne oczy, ale oczywiście sprawujący władzę mówili o „odmętach szaleństwa” po każdej próbie kwestionowania uczciwości wyborów.

Strony