PKB



share

Łezka się w oku kręci i nie jest to objaw niegdysiejszego wzruszenia, ale wręcz czegoś przeciwnego, co ma swoją nieprzyzwoitą nazwę. W starych złych czasach państwo dziennikarstwo trenowali swój ulubiony sport. Przez cały dzień, a często tygodniami czekali, co powie Kaczyński. Nie chodziło o konkretną wypowiedź, ta kwestia była w ogóle nieistotna, najważniejsze, żeby Kaczyński coś powiedział. Oczekiwania były tak duże i przechodzące w taką paranoję, że to właśnie tej dyscyplinie zawdzięczamy nowy związek frazeologiczny – nienawistne milczenie. Padły te wiekopomne słowa, gdy lider PiS postanowił na dłuższy czas się wyciszyć i udać na zasłużony odpoczynek.



share

PKB – Produkt Krajowy Brutto – często wskaźnik ten używany jest przez ekonomistów i polityków na poparcie swoich słów o poprawie gospodarki, bądź o szalejącym kryzysie – w zależności od głoszonej tezy. A ta zwykle zależy od tego, czy słuchamy przedstawicieli partii rządzącej, czy opozycji. Aby rozsądzić, kto ma rację, a kto po prostu manipuluje opinią publiczną, warto wiedzieć co oznacza ten wskaźnik i jak się go szacuje. Kto zna podstawy ekonomii, tego nie jest łatwo oszukać.

Istnieją trzy twarze PKB:

 Według jednej, jest to suma wartości towarów i usług wytworzonych w danym kraju na przestrzeni roku. Wtedy na PKB patrzymy z punktu widzenia produkcji.



share

Ubiegłotygodniowa deklaracja polskiego rządu o  wzroście poziomu zadłużenia krajowego, wywołała dużą falę krytyki i jak najbardziej uzasadnionych obaw co do możliwości spłaty tego długu w przyszłości. Skąd rząd weźmie pieniądze na jego spłatę? Uważam, że najgorszym pomysłem byłaby podwyżka podatków (VAT, PIT, CIT), gdyż jak pokazuje doświadczenie, takie decyzje powodują tylko drastyczny spadek dochodów państwa, o czym pisałem poprzednio. Natomiast najlepszym sposobem rozwiązania tego problemu byłyby działania rządu stymulujące rozwój krajowej gospodarki.

Strony