parlament europejski



share

W czasach ponurych i słusznie minionych rzeczywiście był taki obowiązek, aby przyjąć postawę zasadniczą w czasie dwóch pieśni. Pierwszą był hymn Polski, drugą „Międzynarodówka”. Trzeba oddać komuchom, że za PRL-u hymn cieszył się należytym szacunkiem, w co trudno będzie uwierzyć młodszym aktywistom prawicowym, dlatego odsyłam do rodziców i dziadków. W szkole peerelowskiej nie tylko kuliśmy hymn na pamięć, a na Wychowaniu Fizycznym ćwiczyliśmy „baczność” i maszerowanie, ale uczyliśmy się wiersza „Polak Mały” i nikomu do głowy nie przychodził „faszyzm”.



share

Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego nakręcają emocje. Publicznie się zaczynają krytykować poznańscy politycy Platformy, zarzucając sobie zbyt niski szczebel? zarzutów. Jeden jest parlamentarzystą i jednocześnie członkiem rady nadzorczej ale nie bierze za to pieniędzy, drugi zadowala się tylko posłowaniem ale nie jest na liście europarlamentarnych kandydatów. Obaj tedy mają powód do tego aby się wzajem uważać za niekompetentnych. I dają temu głośny wyraz. I premier ma ich, według nich samych najwyraźniej, obu z partii wywalić.



share

Zachowanie się pojedynczych osobników w zbiorowych wystąpieniach jest zawsze podporządkowane kilku prostym regułom, dzięki czemu sprawnie funkcjonuje ogół a stan chaosu, w jakim się pozornie znajduje zdradza rytm i powtarzalność. Dzięki temu powstają termitiery, ludzkie cywilizacje a nawet piaszczyste wydmy czy się jawią trzęsienia Ziemi. Ingerencja w niepożądane stany powoduje jedynie zakłócanie naturalnego procesu i przedłużenie ich trwania. Wykorzystanie natomiast nieszczęść do modyfikowania zachowań, przyczynia się do lepszego dostosowania społeczności do natury i obrócenia niedogodności na swoją korzyść. Na tym truizmie się zasadza ogólny postęp, w ludzkich zbiorowościach obiektywnie hamowany przez pozornych, doraźnych uzdrawiaczy a potęgowany przez mniemanych oportunistów.

Strony