Paranoja



share

Trochę mi wstyd, bo w dzień tak uroczysty nachodzi mnie myśl powszednia, którą zawarłem w tytule. Słucham sobie cierpliwie, a właściwie słuchałem cierpliwie tych wszystkich Millerów, Kwaśniewskich, Siwców, Kaliszów i wszędzie się wciskających Nałęczów, ale już mi się uszami przelewa. Czy to tylko ja mam takie wrażenie, że w RPIII tłumaczyć się muszą nie sekretarze i lektorzy PZPR, ale ludzie, którzy mają „czelność” wskazać dawnych dygnitarzy komunizmu nadal żyjących z uprawiania propagandy? Odkąd pamiętam, słyszę, że straszną podłością jest przypominanie sekretarzom i lektorom, co robili kilkadziesiąt lat temu. Jak bardzo to nie miało nic wspólnego z polityką łączenia, za to łączyło się z podsłuchami, inwigilacją oraz rzucaniem na glebę o 6.00, słyszę niewiele. Czy w tej błogosławionej Europie, sekretarka Honeckera jest chociaż posłem na sejm, że o marszałku nie wspomnę? Czy minister sportu w gabinecie Ceaușescu zostal prezydentem Rumuni?



share

Mam jeszcze przed oczami i w uszach mi brzmi rozmowa Tomaszewskiego z Materną, którą zorganizowano w TVN24 na okoliczność tego nieszczęsnego dachu przeciwsłonecznego i jedno mi z uszu i sprzed oczu odejść nie chce. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że media istnieją po to, by nawet inteligentni ludzie przerabiali się w mediach na idiotów. Wspomniani panowie jak nigdy zgodzili się, co do oceny stanu rzeczy, ponieważ jak zawsze w takich przypadkach zobaczyli wspólnego wroga i oślepli. Dwa dni słucham i przyglądam się kretyńskiej debacie na temat dachu nad Stadionem Narodowym i widzę, że mój tekst popełniony bodaj we wtorek oddał sedno powszechnej głupoty. PZPN został wyznaczony na kozła ofiarnego festiwalu dal ubogich rozumem i na tym się igrzyska skończyły, do następnego razu.



share

 

Nie znoszę organicznie paranoi. Tak już mam. Nie boję się, że mnie ktoś napadnie, okradnie i naciągnie. Zdaży mi się nawet nie zamykać domu po wyjściu do pracy czy gdzieś tam indziej. Kiedyś w marcu udało się nam wyjechać do rodzinki na parę godzin w odwiedziny. W pośpiechu ostatnia wychądząca osoba (tym razem nie ja :)nawet nie przymknęła drzwi - dom się wychłodził do około 14 stopni. Jakoś tak nie przejąłem się tym za bardzo. Ja to chyba jakiś głupi (gópi) jestem. Niedzisiejszy, nietutejszy - pochodzę z innego wymiaru.

 

A ten obrazek to dla nowego piszącego na portalu. Tego co go posądziłem o to że jest Kurką (a ponoć nie znoszę paranoi;-). Stokrotka rośnie u mnie w ogródku. Pytanie do gospodarza - czy wklejanie fotek obciąża serwerownię - bo mogę cosik wklejać jakby co. Tzn. własne fotki nie jakieś atm ściągnięte z sieci. Pzdr.

Strony