panika



share

Zacznę od buńczucznej deklaracji, że zawsze mam rację. Gdy pisałem, że Schetyna nie walczy z PiS, ale z Tuskiem, z którym ma nadzieję wygrać, to miałem rację. Gdy pisałem, że Tusk gra przeciw Schetynie i czeka na porażkę Koalicji Europejskiej, też miałem rację i co więcej koalicyjny pomysł Schetyna ukradł Tuskowi. Gdy teraz napiszę, że Tusk razem ze Schetyną walczą o przetrwanie, to znów będę miał rację, ale najlepsze jest to, że być może za trzy miesiące będę się upierał, że Tusk chce albo i nie chce wygryźć Schetynę i za każdym razem będę miał rację. Taki ze mnie geniusz? No nie wiem, raczej różnie z tym bywa, rację mam z zupełnie innego powodu.



share

Wszyscy łącznie, z uczestnikami „Rewolucji 1000 kanapek”, otwarcie mówią, że nie chodzi o żadną wolność mediów i tym bardziej o głosowanie nad ustawą budżetową. Wszyscy też doskonale wiedzą o co chodzi. Widmo głodu i więziennej celi zajrzało w oczy niegdysiejszej kaście, która żyła w prywatnym państwie. Wystarczyło, żeby PiS zamiast regulaminu sejmowego dla mediów, co zresztą było kopią regulaminu PE i w dodatku tylko pozycją, wprowadził projekt ACTA, a Kaczyński z połową partii rzeczywiście zostaliby przez Polaków wywiezieni na taczkach. Największy problem twórcy operetkowego „Ciamajdanu” mają z tym, że żadne, ale to absolutnie żadne interesy społeczne przez PiS nie zostały naruszone. Gorzej! PiS po raz pierwszy od 27 lat zabrał złodziejom i dał Polakom.



share

Oni wszyscy najzwyczajniej w świecie uwierzyli we własne kłamstwa i stąd ten miły dla oczu dramat "salonu", który nieco gorzej uszy znoszą. Udające polityków kliki przez 8 lat robiły, co chciały, nie dbając o zacieranie śladów. Cokolwiek by się nie działo, jak bardzo nie paliłoby się pod tyłkiem, w szeregach partyjnych niczym mantrę powtarzano jedno bojowe hasło: "Donald to naprawi". W mediach rozmaici propagandziści, pozbawieni jakiejkolwiek wiedzy i zdolności analitycznych, klepali inną zdrowaśkę: "Spokojnie, pod koniec kampanii prezes Kaczyński na pewno coś powie". Wśród zwolenników tego towarzystwa królował jeszcze inny mit: "Przecież nikt normalny tych moherów nie wybierze, nawet w Polsce nie ma takiego ciemnogrodu". Do wszystkich mantr, zdrowasiek i mitów dochodziły analizy ekspertów, gusta aktorów i wreszcie sondaże pokazywały jednoznacznie, że PiS nigdy nie przejmie władzy.

Strony