panika



share

Poproszę o wyrozumiałość, w tak zwanych pierwszych słowach mego listu. Jak wiadomo jestem grafomanem, który publikuje dzień w dzień, to i nie ma takiej siły, żebym się nie powtarzał, ale to nie do końca moja wina. Świat jest dość nudnym zjawiskiem, jeśli się na nie patrzy przez szkło telewizora, czy inny wizjer publicystyczny. Wszystko już było i powtarza się w zamkniętym cyklu, co musi prowadzić do takich samych wniosków i opisów. Z tej przyczyny nic nowego o „nowym” korononawirusie się nie dowiemy i w taki sam sposób będzie bita medialna piana, aż do zmiany tematu. Moim celem, pomimo fatalnych warunków, jest odnalezienie resztek racjonalizmu, w lawinie wykreowanych emocji.



share

Zacznę od buńczucznej deklaracji, że zawsze mam rację. Gdy pisałem, że Schetyna nie walczy z PiS, ale z Tuskiem, z którym ma nadzieję wygrać, to miałem rację. Gdy pisałem, że Tusk gra przeciw Schetynie i czeka na porażkę Koalicji Europejskiej, też miałem rację i co więcej koalicyjny pomysł Schetyna ukradł Tuskowi. Gdy teraz napiszę, że Tusk razem ze Schetyną walczą o przetrwanie, to znów będę miał rację, ale najlepsze jest to, że być może za trzy miesiące będę się upierał, że Tusk chce albo i nie chce wygryźć Schetynę i za każdym razem będę miał rację. Taki ze mnie geniusz? No nie wiem, raczej różnie z tym bywa, rację mam z zupełnie innego powodu.



share

„.. Było nam wszystkim bardzo ciężko. Niektórzy z nas przecież stracili najbliższych... przyjaciół... sąsiadów. Chciałbym teraz podziękować każdemu z was z osobna, za pomoc i za wiarę, jaką sobie okazywaliśmy w tych trudnych chwilach. Jednak przetrwaliśmy ten kryzys, tylko dlatego, bo byliśmy zjednoczeni! Byliśmy razem!” -  mówił, a wzruszony tłum bił mu brawo.

    Post ten nie jest przeznaczony dla czytelników, których zdanie na temat pandemii koronawirusa pokrywa się z narracją prezentowaną przez najbardziej wpływowe ośrodki medialne oraz przez większość oficjeli władz państwowych.

   Tekst zaprezentowany poniżej jest prawdziwym zapisem rozmowy, która odbyła się w kwietniu 2013 roku.

Strony