pandemia



share

Rzadko kiedy mam taki komfort przy analizowaniu bieżącej sytuacji politycznej i motywacji politycznych, jak w tym przypadku. Wszystko w zasadzie jest jasne, wymaga jedynie poukładania w logiczny ciąg. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego i wszelkie okoliczności z tym związane od początku do końca były politycznym zamówieniem. Wniosek do TK w sprawie tak zwanego „zapisu eugenicznego” w ustawie „aborcyjnej” miał być ucieczką od presji środowisk „prolajf” i nacisków ze strony frakcji PiS, głównie związanych z Radiem Maryja. PiS bał się radykalnego podkręcenia przepisów, bo zwłaszcza Kaczyński doskonale pamiętał czym się takie „zabawy” kończą i o to akurat trudno mieć do PiS–u pretensje.



share

Zacznijmy od mojego ulubionego punktu wyjścia, czyli od faktów, według cichych potwierdzeń rządzących w tej chwili w Polsce działa kilkadziesiąt lokali gastronomicznych, które mają w głębokim poważani bezprawne rozporządzenia Niedzielskiego i Morawieckiego nakręcane barbarzyństwem Horbana. Media przedstawiają też statystyki kontroli sanepidu, miało ich być w ostatnim czasie około 1300, z czego kary administracyjne otrzymało kilku właścicieli i jak się należy domyślać chodzi tu głównie o otwarte dyskoteki. Kilka kar na około 20 000 otwartych lokali, mówi wszystko o państwie z tektury, pod zarządem powierniczym PiS, parafrazując klasyka.



share

Jeszcze przed ubiegłym weekendem odpalono schemat propagandowy, który znamy na pamięć od blisko roku. Naród był jakoś tam grzeczny, trzymał dystans, mył ręce, okutał się szmatami, nie chodził na wesela, to wspaniałomyślna władza poluzuje obostrzenia. Na takie prymitywne zabiegi można się nabrać raz, dwa razy, kto mniej rozgarnięty to i trzeci raz się nabierze, ale dziesiąty i dwudziesty raz to za dużo nawet dla kompletnego idioty. Prócz powtarzającej się bajeczki dla „ciemnego ludu” mamy budowanie napięcia, też nie nowe. Najpierw pomagierzy i rzecznik rządu coś tam sugerują albo odpalają kontrolowane przecieki do mediów, by na końcu mogli wyjść najwyżsi przedstawiciele i ogłosić ewangelię. Tak to będzie przebiegało, prawdopodobnie aż do czwartku, bo w tym dniu zwykle ogłaszane są najnowsze kretynizmy związane z „pandemią”.

Strony