opozycja



share

Fruwa w eterze taki bardzo kontrowersyjny termin: „cechy narodowe”. Mam z tym problem i najchętniej uznałbym, że coś takiego nie istnieje, ale po chwili mam wyrzuty sumienia i wątpliwości, czy aby nie daję sobie prawa do rozstrzygania tak poważnych dylematów. No i właśnie w powyższym zdaniu zawiera się jedna z cech narodowych Polaków – brak pewności siebie, często mylony z pychą. Nie licząc drugiego i trzeciego pokolenia ubeków oraz przypadków indywidualnych, większość Polaków ciągle się zastanawia na ile sobie mogą pozwolić i jak się mają zachowywać.



share

Jest 9.49 i dokładnie w tym „czasokresie” zaczynam pisać, dla pewności podam też czas końcowy, no i wreszcie będzie podana dokładna godzina publikacji. Do 14.00 mamy jeszcze ponad cztery godziny, ale w bezczelności swojej już teraz odniosę się do tego, co powiedział Donald Tusk na Uniwersytecie Warszawskim. Tak przy okazji chciałbym jeszcze bardziej zbulwersować zwolenników zasady: nie czytałeś, to się nie wypowiadaj, nie widziałeś filmu, to nie zabieraj głosu, nie byłeś, to nie gadaj co się tam stało. Otóż istnieją takie książki, filmy i wydarzenia, których treść jest jasna zanim poznamy tytuł, wystarczy poznać nazwisko autora.



share

Działania pseudo opozycji są przewidywalne, jak powrót hemoroidów i gdy tylko Jarosław Kaczyński ogłosił nowy pięciopunktowy projekt socjalny, jedną z moich pierwszych myśli było to, że zaraz się zacznie. Nie pisałem o tym głośno, żeby nie podpowiadać, no i tak zaraz, też się nie zaczęło, najpierw był szok i poszukiwanie recepty, ale teraz wszystko stało się jasne! Nastąpiła powtórka z rozrywki, jedyna odpowiedź na jaką „opozycję” stać, to zrobić zadymę. Najłatwiej szczuć jednych na drugich i w tym przypadku nieco pomógł minister Szczerski.

Strony